Wielki pech rywalki Igi Świątek. Fatalna wiadomość w najgorszym momencie

Beatriz Haddad Maia (10. WTA) oficjalnie wycofała się z turnieju w Birmingham, gdzie miała bronić tytułu zdobytego przed rokiem. Półfinalistka niedawnego Roland Garros cierpi na kontuzję kolana.

W Paryżu Beatriz Haddad Maia po raz pierwszy w karierze przebrnęła przez drugą rundę turnieju wielkoszlemowego. Dotarła aż do półfinału, w którym przegrała z Igą Świątek, ale postawiła jej trudne warunki. Po tym turnieju zadebiutowała w pierwszej dziesiątce rankingu WTA.

Zobacz wideo Iga Świątek na Wimbledonie. "Teraz powinno być lepiej"

Haddad Maia wycofała się z powodu kontuzji kolana. Efekt złego planowania startów?

Brazylijka mogła w pełni wiary i optymizmu podchodzić do sezonu na kortach trawiastych, zwłaszcza że to jej ulubiona nawierzchnia. W poprzednich sezonie wygrała na niej aż dwa turnieje - w Nottingham oraz Birmingham, a w Eastbourne dotarła do półfinału, co pozwoliło jej awansować do drugiej dziesiątki rankingu WTA.

Już wiadomo, że Haddad Maia wśród dziesiątki najlepszych tenisistek świata nie zagości na długo, gdyż nie obroni tych tytułów sprzed roku. W Nottingham przegrała już w swoim pierwszym meczu ze szczęśliwą przegraną z kwalifikacji 21-letnią Darią Snigur (157. WTA) 4:6, 3:6. Teraz poinformowała, że oficjalnie wycofuje się z imprezy w Birmingham z powodu kontuzji kolana. 

O jej specyficznym planowaniu startów mówił niedawno w "Kanale Sportowym" Dawid Celt, kapitan polskiej reprezentacji BJK Cup. Szkoleniowiec dziwił się, że Beatriz Haddad Maia po tak męczących dwóch tygodniach na kortach ziemnych w Paryżu, gdzie dotarła do półfinału i zagrała dwa ponad trzygodzinne mecze, bez żadnego przygotowania zdecydowała się wejść na trawę. W tym czasie trzy pozostałe półfinalistki, Iga Świątek, Karolina Muchova oraz Aryna Sabalenka, odpoczywały. Być może kontuzja to właśnie tego skutek.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.