Sprawił wielką sensację we French Open. Na jaw wyszły szokujące fakty. "Moja rodzina to naziści"

Jednego dnia jesteś bohaterem, drugiego musisz odpowiadać na bardzo niewygodne pytania. Taką drogę w niecały tydzień przeszedł Thiago Seyboth Wild, który najpierw wyeliminował z Rolanda Garrosa Daniiła Miedwiediewa, by potem opowiadać o problemach z prawem i powiązaniach jego rodziny z nazistami.

Thiago Seyboth Wild był autorem pierwszej, wielkiej niespodzianki podczas tegorocznego French Open. W meczu pierwszej rundy Brazylijczyk w pięciu setach pokonał jednego z faworytów turnieju Daniiła Miedwiediewa, co bardzo szybko przyniosło mu duże zainteresowanie mediów. Te jednak nie pytały go jedynie o teraźniejszość, ale i o bolesną przeszłość.

Zobacz wideo Khalidov: Magia KSW cały czas działa. MMA to nie jest tylko mordobicie

Oskarżenia o przemoc wobec partnerki

Gdy Seyboth Wild pokonał Miedwiediewa, pod lupę wzięły go największe media w Brazylii. Mowa m.in. o 
"O Globo", które postanowiło dokładnie przyjrzeć się jego przeszłości. Szybko okazało się, że tenisista ma problemy z prawem, gdyż w sądzie prowadzone jest postępowanie związane z jego potencjalną przemocą wobec byłej partnerki. Sam zawodnik postanowił odnieść się do oskarżeń podczas jednej z konferencji prasowych.

- Zważając na artykuły, które pojawiły się w mediach, jestem zobowiązany do wyjaśnienia sprawy. Proces w Brazylii postępuje i w związku z tym nie mogę wydawać żadnych oświadczeń, które mogłyby mieć na niego wpływ. Jednocześnie zaznaczam, że nie zostałem uznany za winnego, a prokuratura w Rio de Janeiro jeszcze mnie nie wezwała, gdyż nie mam stałego miejsca zamieszkania w Brazylii - powiedział Seyboth Wild.

Nazistowskie korzenie tenisisty. Przodek pozował do zdjęć z Hitlerem

To jednak nie koniec rewelacji z pogromcą Daniiła Miedwiediewa w tle. Brazylijskie media dotarły również do wiadomości, jakie tenisista wysyłał swojej byłej sympatii w aplikacji WhatsApp. Według nich rodzina 23-letniego zawodnika to zadeklarowani naziści, a jeden z jego przodków pozował do zdjęć z Adolfem Hitlerem.

- Rodzina od strony matki to naziści. Mój pradziadek podobno był szychą, tak samo jak dziadek ojca mojej matki. Podobno to on wyciągnął Hitlera z Austrii i współtworzył z nim ruch nazistowski - miał napisać tenisista do swojej sympatii. W wiadomościach miały też pojawić się zdjęcia, na których jeden z przodków Seybotha Wilda pozuje razem z późniejszym dyktatorem.

W rywalizacji na kortach Rolanda Garrosa z reprezentantów Polski pozostała już jedynie Iga Świątek. Najlepsza tenisistka świata w poniedziałek zmierzy się z Ukrainką Łesią Curenko w meczu czwartej rundy turnieju

Więcej o: