Sporo błędów i frustracji nr 1. Linette odpada już w 1/8 finału

Magda Linette wciąż nie może znaleźć sposobu na Anastasiję Pawluczenkową. Rosjanka awansowała do ćwierćfinału turnieju w Strasbourgu, wygrywając 6:3, 6:2. W grze Polki pojawiało się sporo błędów, choćby przy okazji returnów.
Porażka Magdy Linette w Strasbourgu
screen - Canal+ Sport

Turniej WTA 250 w Strasbourgu jest ostatnim sprawdzianem dla Magdy Linette (21. WTA) przed startem tegorocznej edycji Rolanda Garrosa. Turniejowa "jedynka" rozpoczęła zmagania od pokonania 4:6, 6:2, 6:2 Hiszpanki Cristiny Bucsy (67. WTA). Polka w trakcie tego spotkania walczyła też z urazem mięśniowym, a jej rywalka upadła na kort podczas trzeciego seta, po czym narzekała na problemy z kostką.

Zobacz wideo Na czym polega fenomen Igi Świątek w Roland Garros

W drugiej rundzie jej rywalką była Rosjanka Anastasija Pawluczenkowa (424. WTA), która zaczęła turniej od wyeliminowania rodaczki, czyli Anheliny Gabujewej (1321. WTA; 6:3, 6:1). Warto zauważyć, że do tej pory Linette grała z Pawluczenkową dwukrotnie i dwa razy przegrywała - najpierw w pierwszej rundzie podczas igrzysk olimpijskich w 2016 roku (0:6, 3:6), a potem w Billie Jean King Cup w 2019 roku (4:6, 3:6).

Pawluczenkowa pokonuje Linette w Strasbourgu. Wciąż jest niepokonana

Pierwszy set tego pojedynku rozpoczął się bardzo podobnie, jak w starciu z Cristiną Bucsą. Tu też Linette została od razu przełamana, ale uniknęła utraty podania drugi raz z rzędu i szybko odrobiła straty. Rywalka skutecznie broniła się przed break pointami i sama przełamała Polkę w siódmym gemie. Łącznie miała aż pięć piłek setowych i wykorzystała ostatnią z nich, wygrywając seta 6:3. Kulała skuteczność Linette po pierwszym i drugim serwisie. Dodatkowo Pawluczenkowa imponowała mocnymi returnami przy drugim serwisie ze strony turniejowej "jedynki".

Druga partia zaczęła się od utrzymywania własnego podania przez obie strony. Polka została przełamana w czwartym gemie. W grze naszej zawodniczki kulała skuteczność przy returnach, a dodatkowo nie była w stanie wykorzystywać wielu piłek i nie trafiała w kort przy dobrych sytuacjach. Pawluczenkowa w pełni kontrolowała to, co działo się na korcie. Dodatkowo Linette wdała się w dyskusję z panią arbiter, sugerując, że jedna z piłek rywalki była autowa. Ostatecznie nie miała wtedy racji. 

Mecz zakończył już się po dwóch setach i Linette przegrała 3:6, 2:6, kończąc rywalizację na kortach w Strasbourgu na drugiej rundzie. To oznacza, że Anastazja Pawluczenkowa wciąż pozostaje niepokonana w meczach przeciwko Polce. Magda Linette musi teraz się skupić na występie w Rolandzie Garrosie. W ćwierćfinale Pawluczenkowa zagra z Amerykanką Lauren Davis (58. WTA), która pokonała 6:4, 3:6, 6:1 Bułgarkę Wiktorię Tomową (71. WTA).

Więcej o: