Katastrofa czołowej tenisistki świata. Najgorsza możliwa porażka

Shuai Zhang kontynuuje fatalną serię. Po sześciu z rzędu meczach bez wygranej teraz nie dość, że przegrała z Anną-Leną Friedsam, to jeszcze 0:6, 0:6.
Shuai Zhang
screen YT/WTA

Zero zwycięstw i sześć porażek - taki bilans miała 34-letnia Shuai Zhang (30. WTA) w sześciu ostatnich meczach w tym roku. Chinka odpadła w drugiej rundzie w Lyonie, a potem już po pierwszym spotkaniu w turniejach w Abu Dabi, Dausze, Dubaju, Indian Wells i Charleston.

Zobacz wideo

Shuai Zhang kontynuuje fatalną serię. Przegrała "rowerem"

W poniedziałek Shuai Zhang chciała przełamać fatalną serię w turnieju WTA 250 na kortach ziemnych w Strasbourgu. Została rozstawiona z numerem trzecim, wyżej były tylko Magda Linette (z "1") oraz Belgijka Elize Mertens (28. WTA), ale ta wycofała się w ostatniej chwili z imprezy.

Rywalką Zhang była Niemka Anna-Lena Friedsam (92. WTA). To był prawdziwy koszmar Chinki. W meczu, który trwał zaledwie 49 minut, nie zdobyła nawet gema i przegrała tzw. rowerem (w tenisie nazywa się tak zwycięstwo 6:0, 6:0). Fatalnie wyglądały statystyki Zhang zwłaszcza w gemach serwisowych Niemki. W sześciu takich gemach zdołała zdobyć zaledwie cztery punkty! W dodatku Chinka, dwukrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych w grze podwójnej (Australian Open 2019 i US Open 2021) wygrała 47 proc. punktów po pierwszym oraz zaledwie 14 proc. po drugim podaniu (Niemka odpowiednio aż 94 i 70 proc.).

Zhang teraz wystąpi w Roland Garrosie. W turnieju tym najlepszy występ miała w 2020 roku, kiedy dotarła do IV rundy. W grze podwójnej cztery lata temu była w ćwierćfinale.

Anna-Lena Friedsam w 1/8 finału zmierzy się z Rosjanką Anną Blinkową (66. WTA). Magda Linette imprezę rozpocznie we wtorek (godz. 10) od spotkania I rundy z Hiszpanką Cristiną Bucsą (67.WTA).

Więcej o: