Iga Świątek bez większych kłopotów awansowała do IV rundy turnieju w Madrycie. W niedzielę liderka rankingu WTA w dwóch setach ograła Amerykankę Bernardę Perę 6:3, 6:2. Dzięki wygranej pobiła rekord, który dotychczas należał do Sereny WIlliams. Teraz to Polka ma największy procent wygranych potkań na "mączce". Polka już w poniedziałek wieczorem zmierzy się z Jekatieriną Aleksandrową (WTA 17), która po 2,5-godzinnym starciu pokonała Chinkę Qinwen Zheng (WTA 24) 5:7, 6:4, 6:2. A co Świątek mówiła po swoim meczu?
"Następny mecz jutro późnym wieczorem. Dobra informacja jest taka, że można się wyspać" - napisała na Twitterze z przymrużeniem oka.
Jekatierina Aleksandrowa ma 28 kat i zajmuje 17. miejsce w rankingu WTA. Jej największe sukcesy to trzy tytuły WTA z serii WTA 250 - wygrywała turnieje w chińskim Shenzhen (2020), holenderskim Rosmalen (2022), a także koreańskim Seulu (2022). Rosjanka ze Świątek mierzyła się dwa razy. W 2021 r. w Melbourne pokonała ją 6:4, 6:2, a następnie w Ostrawie lepsza okazała się Polka, która zwyciężyła 7:6, 2:6, 6:4.
Mecz Świątek z Aleksandrową w IV rundzie turnieju WTA w Madrycie zostanie rozegrany w drugiej sesji wieczornej, która rozpocznie się o godzinie 20:00, co oznacza, że Polka i wyjdą na kort około godziny 22:00.
Za Polakiem porażka w III rundzie turnieju w Madrycie. Hurkacz okazał się gorszy od Borny Coricia, przegrywając 6:7 (3), 3:6. Jednak wrocławianin nie wyjedzie z Hiszpanii bez niczego. Za udział w trzeciej rundzie rywalizacji zarobił 48 835 euro, czyli w przeliczeniu ponad 226 tysięcy złotych. To kolejny zastrzyk finansowy dla Polaka. Niedługo, licząc 2023 rok, dobije do miliona dolarów. Właśnie tyle zarobił w tym roku na kortach.