Petra Kvitova (10. WTA) na początku kwietnia wygrała Miami Open, pokonując w finale Jelenę Rybakinę (7. WTA) 7:6 (16:14), 6:2. Od tamtej pory Czeszka nie pojawiła się na korcie i jej wielkim powrotem miał być turniej WTA 1000 w Madrycie. Hiszpańskie zawody miały być dla niej wielkim jubileuszem - setnym występem w historii turniejów rangi WTA 1000. Ponadto w poprzednich latach odnosiła w Madrycie wielkie sukcesy i liczyła na powtórkę. Brutalnie jej grę zweryfikowała Jule Niemeier (67. WTA).
Jule Niemeier w pierwszej rundzie ograła Xinyu Wang (60. WTA) 6:4, 6:2, ale to Kvitova była zdecydowaną faworytką starcia w drugiej rundzie. Czeszka już trzykrotnie wygrywała w Madrycie (2011, 2015, 2018) i liczyła na powtórzenie sukcesu po kapitalnym występie w Miami.
W pierwszym secie obie panie grały na niezwykle równym poziomie. Przy stanie 1:1 obie przegrały swoje podania, a następnie wróciły na właściwe tory. Przy stanie 4:3 dla Niemeier miała znakomitą szansę na przełamanie rywalki, ale po długiej grze na przewagi poległa i nadal utrzymywał się remis. Wydawało się, że Kvitova przechyli losy seta, kiedy wygrała serwis rywalki i wyszła na prowadzenie 6:5. Sama jednak oddała swoje podanie do 15 i potrzeby był tie-break.
W rozstrzygającym pierwszego seta gemie to Niemeier była bliska, po dwukrotnym przełamaniu rywalki i prowadzeniu 5:2, a następnie 6:3. Kvitova obroniła jednak dwie piłki setowe, a następnie sama prowadziła już 8:7 i mogła wygrać. Ciśnienie wytrzymała jednak Niemka i finalnie wygrała 11:9.
W drugim secie niespodziewanie to Niemeier szybko zyskała inicjatywę. Po długiej grze na przewagi przełamała rywalkę, później wygrała swoje podanie i prowadziła 2:0. Kvitova nie była w stanie się podnieść i przegrywała piłkę za piłką. Niemka wykorzystywała błędy rywalki i prowadziła już 5:0 i serwowała na wygraną. Kvitova była w stanie odgryźć się przełamaniem, ale później sama przegrała serwis do zera i całego seta 1:6.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Tym samym Petra Kvitova pożegnała się z jubileuszowym turniejem w Madrycie. Z kolei Jule Niemeier awansowała do trzeciej rundy, gdzie zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Elise Mertens (29. WTA) z Rebeccą Marino (79. WTA). W "dolnej" części drabinki turnieju jest również Magda Linette (19. WTA).