Sabalenka zaczęła śmiać się ze swoich słów. Chce zrobić "interes" z Niemcami

Aryna Sabalenka drugi raz z rzędu przegrała w finale turnieju WTA 500 w Stuttgarcie z Igą Świątek. Spotkanie na szczycie Polka wygrała 6:3, 6:4. Poza trofeum i nagrodą pieniężną zgarnęła też luksusowe auto od Porsche, sponsora turnieju. - Będę tu wracać, bo chcę dostać ten samochód - zarzeka się w wywiadzie Białorusinka.

Arynie Sabalence (WTA 2) turniej w Stuttgarcie nie kojarzy się zbyt dobrze. Tegoroczna porażka jest dla niej trzecią z rzędu. W 2022 roku uległa Idze Świątek 2:6, 2:6, a rok wcześniej przegrała z Australijką Ashleigh Barty 6:3, 0:6, 3:6. 

Zobacz wideo Iga Świątek niszczy marzenia rywalek. Coś niebywałego

Aryna Sabalenka chce w końcu poczuć smak zwycięstwa. Ma propozycję dla organizatorów

Białoruska tenisistka do finału turnieju dotarła bez większych problemów. W pierwszej rundzie otrzymała wolny los, więc zmagania rozpoczęła od drugiego etapu rozgrywek, gdzie pokonała 6:2, 6:3 Czeszkę Barborę Krejcikovą (WTA 12). W trzeciej rundzie trafiła na Paulę Badosę (WTA 31). Hiszpanka stawiała opór, jednak ostatecznie przegrała z Sabalenką 6:4, 4:6, 4:6. Półfinał poszedł jej bardzo łatwo, bo ograła Rosjankę Anastaziję Potapową (24 WTA) 6:1, 6:2.

W finale natomiast musiała uznać wyższość pierwszej rakiety świata, Igi Świątek. Dzięki wygranej Polka sięgnęła po wysoką nagrodę pieniężną, bo aż 120 150 dolarów. Najbardziej uwagę przykuwa jednak prezent od sponsora turnieju, Porsche, które wręczyła Polce niesamowity prezent.

Jest nim luksusowy samochód Porsche Taycan S Sport Turismo, gratka dla wszystkich fanów motoryzacji. Cena takiego auta to koszt prawie 800 tysięcy złotych. Jak się okazuje, na tę maszynę wielką chrapkę miała Sabalenka. Tak wielką, że w pomeczowym wywiadzie zaproponowała organizatorom ciekawą umowę.

- Gratulacje dla Igi. Mam pytanie do sponsorów turnieju i organizatorów. Czy możemy się umówić, że jeśli dojdę znowu finału i mi się nie uda, to dostanę dodatkowy samochód? Dochodzę tak daleko i zostaje z niczym - powiedziała Białorusinka, jednocześnie śmiejąc się ze swoich słów. 

Więcej podobnych treści przeczytasz na stronie Gazeta.pl

Następnie dodała: - Lubię tu grać, no może nie aż tak, bo przegrywam po raz trzeci. Oczywiście żartuję, wrócę tu na pewno. I będę tu wracać co roku, bo chcę w końcu dostać ten samochód! - zażartowała tenisistka, która jak widać, nie odpuści, dopóki nie zdobędzie upragnionego Porsche. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.