Ukraińska tenisistka zagrała z Rosjanką. Pokazali, co się stało po meczu [WIDEO]

Anhelina Kalinina stoczyła zacięty bój z Anną Kalinską w pierwszej rundzie turnieju WTA w Charleston. Po zakończonym pojedynku Ukrainka nie podała ręki Rosjance. Co więcej - nawet na nią nie spojrzała.
Anhelina Kalinina nie podała ręki Annie Kalinskiej
screen WTA

Rosjanka Anna Kalinska zaczęła turniej WTA w Charleston od wygranej z Ukrainką Anheliną Kalininą w dwóch setach 7:6 (6), 6:4. W pierwszym secie wyszła ze stanu 0:3, obroniła dwie piłki setowe Kalininy i doprowadziła do tie-breaka. W drugiej partii serwowała znacznie pewniej, co doprowadziło ją ostatecznie do wygrania spotkania. Po ostatniej akcji pojedynku obie tenisistki nawet nie podeszły do siatki, nie uścisnęły sobie dłoni.

Zobacz wideo Po wygranej z ZSRR "Przegląd" ukazał się z poślizgiem

Ukrainka nie podała ręki Rosjance

W ostatniej akcji meczu serwowała Kalinska. Odrzuciła Kalilinę od kortu, do tego Ukrainka zagrała return tak, że Rosjanka miała idealną piłkę na zakończenie spotkania. Kalinska zamknęła starcie ostrym forhendem.

Tenisową tradycją jest podejście do siatki i podziękowanie rywalce za mecz poprzez uściśnięcie dłoni, ale po pojedynku Ukrainki z Rosjanką taka sytuacja nie miała miejsca. Kalinska szła w kierunku siatki i nagle skręciła w stronę arbitra, machając ręką ze zrezygnowania. Najprawdopodobniej dostrzegła, że Kalinina nie ma zamiaru z nią wchodzić w żadną interakcję. Zerknęła jeszcze w jej stronę, ale bez słowa. Kalinina nawet nie spojrzała na rywalkę po meczu.

Rosyjski portal 5-tv.ru sugeruje, że Ukrainka "poszła w innym kierunku i zaczęła, jakby nic się nie stało, zbierać swoje rzeczy". Ale na poniższym nagraniu w ogóle tego nie widać. Widzimy jedynie, jak Kalinina podziękowała sędziemu.

To nie jest pierwszy raz, kiedy ukraińskie tenisistki odmawiają podania ręki Rosjankom. W ostatnich tygodniach Marta Kostiuk najpierw nie uścisnęła dłoni Warwarze Graczewej w Austin, a potem Anastasii Potapowej w Miami. W ten sposób wyrażają swój sprzeciw wobec obecności rosyjskich i białoruskich sportowców na arenie międzynarodowej po inwazji Rosji na Ukrainę. Federacje tenisowe WTA i ATP dopuściły ich do rywalizacji, ale pod neutralnymi flagami.

W zeszłym roku nie ugięli się jedynie organizatorzy Wimbledonu, przez co federacje zrezygnowały z punktowania turnieju Wielkiego Szlema do rankingu. W tym roku Rosjanie i Białorusini będą już mogli zagrać na słynnych trawiastych kortach.

Kalinska w drugiej rundzie niespodziewanie wyeliminowała Francuzkę Alize Cornet w trzech setach 7:6 (4), 4:6, 6:2. W trzeciej rundzie zagra z Białorusinką Wiktorią Azarenką.

Więcej o: