Koszmar byłego wicelidera rankingu ATP. Przegrał seta do zera i pożegnał się z Miami

Zła passa Alexandra Zvereva trwa w najlepsze. Niemiec sensacyjnie przegrał z Taro Danielem już w II rundzie Miami Open. W pierwszym secie nie urwał ani jednego gema przeciwnikowi. Ostatecznie mecz zakończył porażką 0:6, 4:6.

To nie jest najlepszy czas dla Alexandera Zvereva (15. ATP). Jeszcze niedawno Niemiec był wiceliderem rankingu ATP. Podczas Roland Garros 2022 doznał zerwania aż siedmiu więzadeł w kostce, co wyeliminowało go z gry w tourze na kilka miesięcy. Do oficjalnej rywalizacji powrócił przy okazji tegorocznego Australian Open, ale już w II rundzie sensacyjnie przegrał z Michaelem Mmohem (90. ATP). W kolejnych turniejach Niemiec próbował wrócić do dawnej formy, ale bez sukcesu. Zverev miał nadzieję, że uda mu się przełamać złą passę podczas Miami Open. Nic bardziej mylnego. Już w pierwszym meczu sprawił sensację i przegrał seta... do zera. 

Zobacz wideo Historyczny moment dla polskiego tenisa. "Trudno to będzie powtórzyć"

Koszmar Alexandra Zvereva. Druzgocąca porażka w pierwszym secie i koniec marzeń o wygranej

Zverev został rozstawiony we florydzkim turnieju i w I rundzie otrzymał wolny los. Na kolejnym etapie rywalizacji zmierzył się ze zdecydowanie niżej notowanym Taro Danielem (97. ATP). Mecz już od początku nie układał się po myśli Niemca. Popełniał wiele niewymuszonych błędów i w pierwszym gemie został przełamany. To jednak nie koniec.

W trzecim i piątym gemie Zverev znów przegrał przy własnym podaniu i nie był w stanie przeciwstawić się silniejszemu Japończykowi. Ostatecznie Daniel wygrał seta, nie oddając Niemcowi ani jednego gema. Dość powiedzieć, że były wicelider ATP nie miał również ani jednej szansy do przełamania rywala. Na dodatek popełnił aż dziewięć niewymuszonych błędów, przy tylko dwóch ze strony Japończyka.

W drugiej partii Niemiec zabrał się do pracy. Każdy z tenisistów pewnie wygrywał przy własnym serwisie. Do pierwszego i jedynego przełamania w tym secie doszło w piątym gemie. Wówczas Zverev dość niespodziewanie przegrał przy własnym podaniu. Co więcej, nie udało mu się zdobyć ani jednego punktu, a Japończyk wykorzystał już pierwszego break pointa. Później znów walka toczyła się gem za gem, co sprzyjało Danielowi, który ostatecznie wygrał seta 6:4 i całe spotkanie 2:0. Mecz trwał zaledwie godzinę i 13 minut i zakończył się gładką i dość niespodziewaną wygraną Japończyka, który w kolejnej rundzie zmierzy się z Emilem Ruusuvuorim (54. ATP).

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Tym samym Zverev wciąż ma problem z powrotem do optymalnej formy po kontuzji. Od czasu Australian Open 2023 wziął udział w pięciu turniejach - najlepszym wynikiem był półfinał w Dubaju, w którym ostatecznie musiał uznać wyższość Andrieja Rublowa 0:2. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.