Starcie Marii Sakkari (7. WTA) z Karoliną Pliskovą (17. WTA) jawiło się jako najbardziej emocjonujące wśród pań we wtorkowych zmaganiach Indian Wells. Greczynka w tym turnieju miała za sobą już dwa ponad dwugodzinne mecze, w których triumfowała 2:6, 6:4, 6:0 z Shleby Rogers (41. WTA) oraz 3:6, 6:2, 6:4 z Anheliną Kalininą (29. WTA). Z kolei Czeszka wygrała z Anną Kalinskają (60. WTA) 2:6, 6:0, 6:4 w godzinę i 48 minut oraz z Wieroniką Kudermietową (11. WTA) 6:1, 7:5 w godzinę i 24 minuty. W poprzednim meczu obu zawodniczek podczas WTA w Dubaju Pliskova wygrała 6:2, 6:2 i Sakkari liczyła na rewanż.
Pierwszego seta spotkania po 44 minutach 6:4 wygrała Maria Sakkari. Pliskova pomimo porażki i tak popisała się dużą ambicją, ponieważ rywalka prowadziła nawet 3:0. Z kolei w drugim secie to Czeszka okazała się lepsza po ponad godzinie gry i po wyrównanej partii wygrała 7:5. Stało się jasne, że trzecia odsłona przyniesie wielkie emocje i nerwowe rozstrzygnięcia. Pliskova wygrywała już 2:0, ale przegrała kolejne pięć gemów i napięcie na korcie narastało. Przy stanie 5:2 serwowała Sakkari i doszło do największej kontrowersji meczu.
Pliskova przy serwisie rywalki prowadziła 30:0 i wydawało się, że po długiej wymianie zwiększyła przewagę. Sędzia nie dopatrzył się jednak dotknięcia piłki rakietą przez Sakkari i to Greczynka otrzymała kolejny punkt. Wściekła Pliskova domagała się od rywalki, by ta przyznała się do dotknięcia, ale tak się nie stało. Czeszka skorzystała z challenge'u, ale sędzia znów nie zauważył kontaktu piłki z rakietą Sakkari. Pliskova była ewidentnie sfrustrowana oszustwem rywalki. Finalnie wygrała gema po grze na przewagi, a w kolejnej partii przegrała swój serwis i to Sakkari zameldowała się w ćwierćfinale. Pliskova pomimo wyraźniej porażki nie mogła wybaczyć Greczynce i po spotkaniu w ostentacyjny sposób odwróciła głowę podczas podawania ręki przy siatce.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Maria Sakkari w ćwierćfinale Indian Wells zmierzy się z kolejną zawodniczką z Czech. Jej rywalką będzie Petra Kvitova (15. WTA), która w trzeciej rundzie wygrała z Jessicą Pegulą (3. WTA) 6:2, 3:6, 7:6 (13:11) po ponad dwóch godzinach na korcie.