Wimbledon podjął decyzję ws. Rosjan i Białorusinów. Istotne warunki

Rosjanie i Białorusini wezmą udział w tegorocznej edycji Wimbledonu - donosi "Daily Mail". Organizatorzy londyńskiego turnieju wielkoszlemowego zezwolili na start obywateli z państwa najeźdźcy, ale tylko pod pewnymi warunkami.
Wimbledon-Prize Money
Fot. Kirsty Wigglesworth / AP Photo

Po inwazji na Ukrainę wiele organizacji sportowych wykluczyło z rywalizacji Rosjan i Białorusinów. Tenis jest jedną z nielicznych dyscyplin, gdzie nadal mogą startować zawodnicy pochodzący z państwa najeźdźcy. Wyjątkiem był zeszłoroczny Wimbledon. Organizatorzy londyńskiego turnieju nie dopuścili ich do rywalizacji, co nie spodobało się m.in. władzom ATP i WTA. Za karę uczestnicy imprezy nie otrzymali punktów do rankingu. Kilka miesięcy temu temat powrócił, a presja na Wimbledon rosła z każdym dniem. W końcu Brytyjczycy się ugięli. 

Zobacz wideo Historyczny moment dla polskiego tenisa. "Trudno to będzie powtórzyć"

Media: Wimbledon zadecydował. Rosjanie i Białorusini wystartują w turnieju wielkoszlemowym

Jak donosi "Daily Mail", organizatorzy Wimbledonu wyrazili zgodę na udział rosyjskich i białoruskich tenisistów w tegorocznej edycji imprezy. Postawili jednak kilka warunków. Po pierwsze zawodnicy będą musieli występować pod neutralną flagą. Po drugie, Wimbledon zastrzegł sobie prawo do wyrzucenia z rywalizacji tenisistów, którzy będą publicznie wspierać i manifestować poparcie dla Władimira Putina. 

Gracze nie będą jednak zmuszeni do podpisania publicznej deklaracji sprzeciwu wobec wojny w Ukrainie. Mogą zostać natomiast poproszeni o podpisanie kodeksu postępowania, nad którym aktualnie trwają pracę. "Nie wiadomo jeszcze, jak zostanie rozwiązana sprawa kontaktu zawodników z rosyjskimi kibicami. Decyzja organizatorów ws. udziału Rosjan i Białorusinów spodziewana jest w kwietniu" - pisała na Twitterze Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl.

Ewentualny powrót Rosjan i Białorusinów na korty Wimbledonu ucieszy z pewnością Arynę Sabalenkę. Wiceliderka rankingu WTA już od kilku miesięcy wywierała presję na Brytyjczyków, by ci zezwolili obywatelom z państwa najeźdźcy na powrót do rywalizacji. 

- Jestem po prostu bardzo rozczarowana, że sport jest w jakiś sposób obecny w polityce. Jesteśmy tylko zawodnikami uprawiającymi swój sport. To wszystko. Nie zajmujemy się polityką. (...) Gdybyśmy wszyscy mogli coś zrobić [z wojną], zrobilibyśmy to, ale mamy zerowy wpływ. Zakazali nam udziału w Wimbledonie i co to zmieniło? Nic - oni [rosyjskie władze] nadal to robią i to jest smutna część tej sytuacji - mówiła Sabalenka po triumfie w Australian Open. 

Presję na organizatorów Wimbledonu wywierał również John McEnroe. - Przed rokiem byłem przeciwny wykluczeniu z Wimbledonu Rosjan i Białorusinów. Jeśli w tym sezonie Londyn podejmie taką samą decyzję, to również wyrażę swoje niezadowolenie. Nie wiem, co Wimbledon zamierza zrobić. Jednego jestem pewien. Zawodnicy nie powinni być karani za coś, na co nie mają zupełnie wpływu i z czym nie mają wiele wspólnego. Przecież nikt nie chce wojny, więc mam nadzieję, że coś się zmieni. Wierzę, że wszyscy gracze będą mogli wystąpić w Londynie - mówił w jednym z wywiadów

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Tegoroczna edycja Wimbledonu odbędzie się w dniach 3 - 16 lipca 2023. Tytułów będą bronić Novak Djoković i Jelena Rybakina.

Więcej o: