Iga Świątek się doczekała. Wielki sukces. "Nie sądziłam, że będzie to możliwe"

Iga Świątek kilka miesięcy temu została wyróżniona przez WTA tytułem Zawodniczki Roku. W ostatnią środę 8 marca Polka odebrała wyczekiwaną nagrodę. - Nie sądziłam, że w ogóle będzie to możliwe - podsumowała fantastyczny sezon i wyróżnienie.
Iga Świątek / Iga Świątek z nagrodą WTA
AP Photo/Kamran Jebreili / screen z https://twitter.com/z_kortu/status/1633587630238494721

Rok 2022 był zdecydowanie najbardziej udanym w karierze Igi Świątek. W tym czasie wygrała osiem turniejów, w tym wielkoszlemowe French Open oraz US Open. Poza tym została także liderką światowego rankingu z bardzo dużą przewagą nad kolejnymi zawodniczkami, a także zaliczyła serię 37 kolejnych wygranych meczów.

Zobacz wideo Historyczny moment dla polskiego tenisa. "Trudno to będzie powtórzyć"

Iga Świątek odebrała nagrodę dla Zawodniczki Roku WTA. "Każdy chce tu dotrzeć"

Świetny sezon Polki został doceniony przez WTA, która w grudniu zeszłego roku przyznała jej tytuł Zawodniczki Roku. To była dla niej pierwsza taka nagroda, dwa lata wcześniej otrzymała wyróżnienie jako Objawienie Roku.

W ostatnią środę 8 marca, czyli w Dzień Kobiet, Świątek odebrała prestiżową nagrodę w Indian Wells. - Bycie liderką to coś, co przerasta moje oczekiwania. Nie sądziłam, że w ogóle będzie to możliwe. Każdy chce tu dotrzeć, ale wiąże się to z dużą presją i oczekiwaniami - powiedziała przedstawicielom mediów podczas spotkania, które odbyło się tego samego dnia.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Polska tenisistka wyjaśniła, jak w ostatnich kilkunastu miesiącach oczekiwania wobec niej gwałtownie wzrosły. Świadczyć o tym mogą choćby reakcje na występ w turnieju WTA w Dubaju, gdzie przegrała w finale. - Ludzie byli zaskoczeni, niezadowoleni z występu, po prostu krytyczni. Przez to pomyślałam, że w zeszłym roku przed tą wielką passą i przed wygraniem tych wszystkich turniejów byłabym bardzo zadowolona z tego wyniku. Ale po tych wszystkich komentarzach pomyślałam: „Oooch, to nie wystarczy" - stwierdziła.

Świątek będzie też jedną z faworytek turnieju w Indian Wells, gdzie została rozstawiona z numerem pierwszym. Rywalizację rozpocznie od II rundy, tam początkowo miała się zmierzyć z kimś z pary Claire Liu (56. WTA) - Alison Van Uytvanck (85. WTA), lecz druga z wymienionych zawodniczek zrezygnowała ze startu. Zastąpi ją Słowaczka Anna Karolina Schmiedlova (101. WTA).

Więcej o: