W Dubaju Iga Świątek apelowała o zwiększenie nagród w kobiecym tenisie. Zareagował na to półfinalista Wimbledonu Denis Shapovalov, który przekonuje, że apele o równość płac to więcej niż polityczna poprawność. "Jeśli tenis ma być sprawiedliwy, nie może być różnic w zarobkach między płciami" - pisze. To ważny głos, bo większość tenisistów albo milczy, albo uważa, że kobiety nie powinny zarabiać tyle samo, co mężczyźni. - Powiedzcie to swoim córkom - odpowiadają tenisistki.
Dyskusja na temat zarobków w tenisie rozgorzała na nowo na turniejowi w Dubaju. Na Bliskim Wschodzie wypowiadały się liderka rankingu WTA Iga Świątek i trzecia tenisistka świata Jessica Pegula. Apelowały o zwiększenie nagród w kobiecym tenisie, podając za przykład męskie rozgrywki.
- Chciałabym zobaczyć, jak WTA się rozwija, zyskuje na popularności, zmniejsza różnicę między WTA i ATP pod względem nagród pieniężnych i przyciąga fanów. Nasz tenis budzi te same emocje, co ATP. Jest coś, co można znaleźć w kobiecym tenisie, czego nie znajdziesz w ATP - mówiła Świątek w Dubaju.