Rywalki "kulą" się przed Igą Świątek. Oprócz jednej. "Jedyna"

- Większość zawodniczek kuli się przed dominującą gwiazdą WTA w takiej formie, ale Krejcikova konsekwentnie udowadnia swoją wytrzymałość i jakość w największych momentach swojej kariery - pisze dziennik "The Guardian" o szansach Igi Świątek na drugi z rzędu triumf w turnieju w Indian Wells.
Iga Świątek podczas meczu z Barborą Krejcikovą w Dubaju, 25 lutego 2023 r.
Fot. Kamran Jebreili / AP Photo

Iga Świątek, najlepsza tenisistka świata, numer jeden światowego rankingu, jest główną faworytką do wygrania tegorocznego turnieju WTA 1000 Indian Wells. Polka jest obrończynią trofeum. W ubiegłym roku w finale pokonała Greczynkę Marię Sakkari (7. WTA) 6:4, 6:1. 

Zobacz wideo Historyczny moment dla polskiego tenisa. "Trudno to będzie powtórzyć"

"Większość zawodniczek kuli się przed Świątek, ale..."

- Iga Świątek wygrała już w Indian Wells, ale pretendentki ustawiają się w kolejce. Polka jest numerem 1 na świecie, ale Aryna Sabalenka (2. WTA) zwyciężyła w Australian Open, a Barbora Krejcikova (16. WTA) pokonała Świątek w Dubaju - zauważa brytyjski dziennik "The Guardian". W artykule zapowiadającym turniej dziennikarze piszą, że Iga Świątek w Dubaju w pełni odbudowała swoją władczą formę. - Najpierw zniszczyła wszystkich w Dausze, przegrywając tylko pięć gemów w trzech meczach, a tydzień później w Dubaju pozostała nietykalna w drodze do kolejnego finału - pisze "The Guardian".

Eksperci nie mają wątpliwości, że w Indian Wells polskiej tenisistce może zagrozić Barbora Krejcikova, która wygrała z nią w finale turnieju w Dubaju. - Większość zawodniczek, co zrozumiałe, kuli się przed dominującą gwiazdą WTA w takiej formie, ale Krejcikova konsekwentnie udowadnia swoją wytrzymałość i jakość w największych momentach swojej kariery. Dzięki pokazowi śmiałych, kombinacyjnych uderzeń bogatemu zestawowi różnorodnych narzędzi, Czeszka pokonała Świątek. Jest jedyną zawodniczką od 2019 roku, która wygrała ze Świątek w finale. Zrobiła to już dwa razy [wcześniej w finale w Ostrawie - red.]. Ma niesamowite wyczucie gry, jej mocny forhend jest jednym z najlepszych na świecie i jest kompletna dzięki regularnej grze w deblu - chwalą Czeszkę dziennikarze. 

Zastanawiają się oni również, podkreślając, że to najważniejsze obecnie pytanie, jak Iga Świątek będzie kontynuowała swój pierwszy sezon jako numer 1 i kto mógłby dotrzymać jej kroku.

- Ostatnie występy Świątek podkreśliły jej ciągłą dominację. Nie tylko pokonuje przeciwników, ale ich niszczy. Pokonuje ich swoją potężniejszą bronią, dominując na obu skrzydłach, dzięki świetnym, mocnym, kątowym uderzeniom. Jest znacznie lepsza od prawie każdej rywalki. W dodatku na Bliskim Wschodzie Świątek zademonstrowała poprawę swojego serwisu, przypominając, że mimo bycia najlepszą zawodniczką na świecie, w wieku 21 lat wciąż się poprawia - uważa "The Guardian".

"Świątek nie zawsze lubi rywalizować z zawodniczkami, które potrafią pierwsze uderzyć i przyspieszyć grę"

Dziennikarze zauważają, że w pierwszych dwóch miesiącach tego roku pojawił się też jednak odzew ze światowego touru.

- Świątek nie zawsze lubi rywalizować z zawodniczkami, które potrafią pierwsze uderzyć i przyspieszyć grę. Sabalenka i Jelena Rybakina (10. WTA) ustawiły się jako pretendentki. W Indian Wells muszą jednak stawić czoła własnym wyzwaniom - np. Sabalenka po porażce w Dubaju z Krejcikovą, będzie chciała się odbudować - dodają.

Eksperci wierzą, że może odrodzić się też Emma Raducanu (77. WTA). 20-letnia Brytyjka będzie grała pierwszy raz od Australian Open, gdzie w II rundzie uległa Amerykance Coco Gauff (6. WTA) 3:6, 6:7. - Brytyjka chce nabrać rozpędu po kolejnym okresie dotkniętym kontuzjami i chorobami. Po problemach z kostką w Melbourne, Raducanu zachorowała na zapalenie migdałów przed turniejem w Austin - pisze "The Guardian".

Iga Świątek rywalizację w Indian Wells rozpocznie od II rundy, a jej rywalką będzie zwyciężczyni starcia Claire Liu (USA, 56. WTA) - Alison van Uytvanck (Belgia, 85. WTA). Z wymienionymi wyżej w tekście zawodniczkami: Sabalenką, Krejcikovą może zagrać dopiero w finale, a z Raducanu w IV rundzie. Jej możliwą drabinkę można zobaczyć tutaj.

Więcej o: