Jelena Dokić w czerwcu 2022 roku zdradziła, że była bliska odebrania sobie życia. Australijska tenisistka przez lata cierpiała na depresję, która podłoże miała w wydarzeniach z dzieciństwa. Jej ojciec Damir Dokić znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie, co generowało brak pewności siebie i chwiejną samoocenę. Była liderka juniorskiego rankingu WTA w ostatnich miesiącach przyłączyła się do walki z hejtem w sieci, który spotyka ją m.in. z powodu na wygląd oraz poruszanie tematów tabu. Okazuje się jednak, że wiele osób stoi za nią murem, a ona sama nadal próbuje szukać rozwiązań do walki z nienawiścią.
Po przyznaniu się do myśli samobójczych oraz niedoszłych prób odebrania sobie życia Jelena Dokić zaczęła poruszać publicznie te trudne tematy. Była tenisistka wspomina, że po ujawnieniu problemów zwróciło się do niej wiele osób, by podziękować o nagłaśnianiu tej sprawy.
- Byli ludzie, którzy dziękowali. Otrzymywałam wiadomości: "Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi na ten problem, ponieważ mój brat popełnił samobójstwo 24 godziny temu". Czytałam to i łamało mi się serce. Ja wiem, jak to działa i wiem, ile osób cierpi na choroby psychiczne - przekonuje Dokić, cytowana przez serbski portal NovaSport.
Tenisistka, powołując się na statystyki, zwraca uwagę, że w samej Australii codziennie dziewięć osób odbiera sobie życie. Daje to ponad trzy i pół tysiąca osób rocznie. Z kolei w ciągu 12 miesięcy na całym świecie jest to ponad milion osób. Zdaniem Dokić wiele ludzkich problemów generuje internet oraz narzucana w nim społeczna presja. Ponadto również zdanie ludzi oraz ewentualne obelgi ze strony internautów.
- Nigdy nie wiesz, jakie szkody możesz wyrządzić komuś, nawet żartując. Przez ciebie ktoś może się zabić. Powinniśmy brać za siebie odpowiedzialność w sieci. Pewnie nie pomogłoby, gdyby wszystkie konta w internecie były zweryfikowane np. dowodem osobistym. Myślę jednak, że warto spróbować i zdecydowanie powinniśmy - podsumowała tenisistka.