Radwańska i legendy zabawili się w Australian Open. Co za wymiana [WIDEO]

Agnieszka Radwańska wzięła udział w kolejnym meczu w turnieju legend w Australian Open. I kolejny raz, razem ze swoim partnerem i rywalami w mikście zrobiła show, które rozbawiło publiczność.

Magda Linette nie jest jedyną polską tenisistką, która bierze jeszcze udział w Australian Open. W turnieju legend gra jeszcze Agnieszka Radwańska. W przeciwieństwie jednak do turnieju singlistek, w rywalizacji legend chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę i przyjacielskie widowisko, a nie o wynik.

Zobacz wideo Krzynówek wskazał wzór dla Santosa. "Szatnia była razem z nim"

Aryna Sabalenka18:0. Linette nie mogła trafić na mocniejszą rywalkę w półfinale Australian Open

Zabawa w turnieju legend w Australian Open

W mikście Agnieszka Radwańska grała w parze z Radkiem Stepankiem, a po drugiej stronie siatki znalazła się Daniela Hantuchova i Tommy Haas. Jedna z wymian trwała dość długo i w pewnym momencie piłkę między sobą odbijali jedynie Haas i Radwańska. Tak to sobie trwało, trwało, aż w końcu… Stepanek postanowił sobie usiąść na korcie, nie mając nic lepszego do roboty. Zaraz za nim na korcie usiadła Hantuchova. W tle było słychać śmiechy. Radwańska i Haas jeszcze przez chwilę wymieniali piłkę między sobą, aż w końcu tenisista zagrał w kierunku Stepanka, a ten trafił w siatkę, po czym się roześmiał. – Siadanie w robocie – powiedział komentator. Całe spotkanie trwało 71 minut i zakończyło się wygraną pary Radwańska/Stepanek 6:4, 6:3.

Radwańska zrobiła show dzień wcześniej. Przy stanie 5:4 dla niej i Hantuchovej Polka zaserwowała bowiem od dołu. Stojąca daleko za linią końcową Stubbs nie miała szans, by dobiec do piłki, która spadła tuż za siatkę.

Novak Djoković, Andriej RublowNovak Djoković znów zagrał jak maszyna. Demolka. Rywal doprowadzony do rozpaczy

Takie zagranie jest w tenisie dopuszczalne, ale uchodzi za nieeleganckie. Słynną z niego choćby wzbudzający spore kontrowersje Australijczyk Nick Kyrgios czy Kazach Aleksander Bublik. O ile oni za to nie zbierają pochwał, to Radwańskiej pretensje nie groziły. Stubbs zaskoczona ruszyła do piłki, rzucając po drodze rakietę, a gdy dotarła do siatki, to oparła się o nią i zaczęła śmiać. Sytuacja rozbawiła też wszystkich obecnych na meczu.

Turniej legend zakończy się w czwartek.

Więcej o: