Linette dostała nowy przydomek. W pełni zasłużyła. Brzmi dumnie

Magda Linette idzie jak burza w tegorocznym Australian Open i rozstawia po kątach wyżej rozstawione rywalki. Dzięki temu w zagranicznych mediach Polka dostała nowy przydomek.

Igi Świątek i Huberta Hurkacza w turnieju już nie ma, ale Australian Open 2023 jest największą sportową przygodą w karierze Magdy Linette. 30-letnia poznanianka śrubuje swój największy sukces w karierze - w Melbourne awansowała już do półfinału.

Zobacz wideo Krzynówek wskazał wzór dla Santosa. "Szatnia była razem z nim"

Magda Linette podczas meczu z Karoliną Pliskovą w ćwierćfinale Australian Open 2023Linette zarobi fortunę. Olbrzymia premia po awansie do półfinału Australian Open

Nowy przydomek Magdy Linette

Polka pisze wspaniałą historię w australijskim turnieju. Jej wyczyny nie uszły uwadze zagranicznym mediom i kibicom. Forma Linette zaowocowała nowym przydomkiem, który został jej nadany m.in. przez konto na Twitterze "Relevant Tennis", a także przez portal nzherald.co.nz i "Fox Sports". Wszędzie Linette została nazwana "pogromczynią gigantek".

Przydomek nie wziął się znikąd, bo Linette odprawiła z kwitkiem cztery rozstawione zawodniczki, w tym jedną z pierwszej dziesiątki rankingu WTA. Poradziła sobie z byłą wiceliderką rankingu, Estonką Anett Kontaveit (19. WTA), Rosjanką Jekateriną Aleksandrową (18. WTA), Caroline Garcią (4. WTA) i w końcu z Karoliną Pliskovą (31. WTA), byłą liderką rankingu.

"Magda Linette cały czas jest jeszcze "tylko" 45. tenisistką rankingu WTA. "Tylko" jak na to, co robi. Polka właśnie weszła do czwórki najlepszych w Australian Open. W jednym z największych, najważniejszych turniejów pokonała kolejną gwiazdę. Więcej - zdominowała ją, doprowadziła rywalkę do rzucania rakietą i psucia na potęgę w momencie o jej być albo nie być" – tak o jej ostatnim występie pisze na Sport.pl Łukasz Jachimiak.

APTOPIX Australian Open TennisDuży awans w rankingu WTA. Zrobiła to. Linette tak wysoko jeszcze nie była

"Jeśli ktoś wie, jak wyłączyć układ nerwowy, to z pewnością Magda Linette. Na temat spokoju, opanowania i konsekwencji w grze błyszcząca w Australian Open tenisistka mogłaby prowadzić szkolenia. Po awansie do półfinału, życiowym sukcesie, wreszcie pozwoliła sobie na krótką chwilę radości, bo przez cały mecz powtarzała tylko jeden dobrze znany już z jej popisowego występu w Melbourne gest" – pisze nasza korespondentka z Melbourne, Agnieszka Niedziałek.

W półfinale Magda Linette zagra z główną faworytką do końcowego triumfu – Aryną Sabalenką.

Więcej o: