Rybakina zdradziła plan na Świątek. Proste

- Jeśli zagram swój agresywny tenis, będę miała szanse. Dam z siebie wszystko. Szczerze mówiąc, nie ma znaczenia, w której rundzie zagram z Igą - powiedziała Jelena Rybakina na konferencji prasowej po meczu z Danielle Collins. Świątek będzie jej rywalką w meczu IV rundy Australian Open.

Jelena Rybakina (25. WTA) w I rundzie Australian Open zwyciężyła 7:5, 6:3 Elisabettę Cocciaretto (48. WTA), a w II rundzie wygrała  6:2, 6:1 z Kają Juvan (104. WTA). Bardziej wymagający był dla niej pojedynek w III rundzie z Daniellą Collins (11. WTA), ale pokonała ją 6:2, 5:7, 6:2 i tym samym awansowała do IV rundy.

Zobacz wideo

Jelena Rybakina nie obawia się meczu z Igą Świątek. "Celem jest pokonanie najlepszych"

Po zakończeniu meczu z Collins Kazaszka została zapytana o, jak zapatruje się na ewentualny pojedynek z Igą Świątek (1. WTA). - Na pewno będę przygotowana - odparła. Niedługo później Polka pokonała Cristinę Bucsę 6:0, 6:1 i było jasne, że obie tenisistki zmierzą się w IV rundzie.

Na pomeczowej konferencji prasowej Rybakinę po raz kolejny zapytano o rywalizację z Polką. Podkreśliła ona liczne atuty przeciwniczki, ale mimo to uważa, że stać ją na zwycięstwo. - (Świątek - red.) jest bardzo silna, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Jeśli zagram swój agresywny tenis, będę miała szanse. Dam z siebie wszystko. Szczerze mówiąc, nie ma znaczenia, w której rundzie zagram z Igą, bo wiem, że to świetna zawodniczka. Celem jest pokonanie najlepszych, nie ma znaczenia czy jest to pierwsza czy druga runda. To będzie trudny mecz, mam nadzieję, że pójdzie po mojej myśli - powiedziała.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Kazaszka oceniła, że może jej być tym łatwiej, że jest w znacznie lepszej formie fizycznej, niż w poprzednich miesiącach. - Dobrze się przygotowałam i czuję się lepiej, jestem silniejsza. Mam nadzieję, że dalej tak będzie. W porównaniu do połowy zeszłego sezonu było to dla mnie trudne, ponieważ starałam się zajść jak najdalej w wielu turniejach. Nie miałam dobrego przygotowania na twardy kort po Wimbledonie. Teraz czuję się dużo lepiej - dodała.

Rybakina zwróciła także uwagę na panujące w Australii warunki atmosferyczne, które mogą sprzyjać niektórym zawodnikom. - Warunki tutaj są nieprzewidywalne, wiele zależy również od piłek. Jeśli mówią, że przynosi to korzyści graczom, którzy uderzają płasko, to dobrze, zobaczymy, jak to pójdzie. Oczywiście warunki nie są łatwe dla nikogo - stwierdziła.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.