W pierwszej rundzie Australian Open Iga Świątek (1. WTA) pokonała Jule Niemeier 6:4, 7:5. W kolejnym etapie jej rywalką była Camila Osorio (84. WTA), która wcześniej wyeliminowała Pannę Udvardy (89. WTA) (6:4, 6:1). Starcie liderki rankingu WTA z Kolumbijką odbyło się w nocy z wtorku na środę o godzinie 1:00 polskiego czasu.
Spotkanie w dużo lepszym stylu rozpoczęła Świątek i nie dawała większych szans rywalce. W piątym gemie prowadziła 4:0 i popisała się pięknym zagraniem. Osorio zagrała trudną do odbioru piłkę, która wylądowała tuż za siatką Świątek. Liderka rankingu WTA udowodniła jednak, że jest w bardzo dobrej formie. Szybko podbiegła do siatki i odbiła piłkę z bekhendu w prawą stronę kortu. Kolumbijka nie poradziła sobie z tym zagraniem i punkt wpadł na konto Polki. Publiczność doceniła tę akcję i nagrodziła Świątek brawami. "Poziom przewidywalności: poza wykresem" - czytamy we wpisie oficjalnego profilu Australian Open.
Świątek nie zdołała wygrać tego gema, ale w całym meczu była zdecydowanie lepsza. Mimo że Osorio postawiła na ofensywną grę, nie pozwoliło jej to poważniej zagrozić pierwszej rakiecie świata. Polka kontrolowała przebieg meczu i pewnie pokonała Osorio 6:2, 6:3. Tym samym awansowała do kolejnej rundy.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
W następnym etapie Australian Open Świątek zmierzy się ze zwyciężczynią pary Cristina Bucsa (100. WTA) i Bianca Andreescu (43. WTA). Spotkanie obu tenisistek miało się rozpocząć o tej samej godzinie co mecz Świątek, ale zostało opóźnione przez opady deszczu.
Z tego samego powodu zgodnie z planem nie odbył się również mecz Magdy Linette (45. WTA) z Mayar Sherif (54. WTA).