Wybrali forsę z Rosji zamiast klasy. Nawet się z tym nie kryją

Rosyjskie pieniądze nie śmierdzą? Z takiego założenia wyszli byli serbscy tenisiści - Janko Tipsarević i Viktor Troicki. Do obu napisał Ukrainiec, Serhij Stachowski, a odpowiedzi Serbów porażają. - Jesteś instagramowym klaunem, który miesza sport z polityką.

Agresja Rosji na Ukrainę zmieniła sytuację tego kraju w tenisowym świecie. Chociaż rosyjscy sportowcy dopuszczani są do udziału w turniejach ATP i WTA, tak od lutego bieżącego roku nie odbywają się tam turnieje rankingowe. Podobnie będzie w 2023 roku. Wydawało się, że pod tym względem Rosja stała się światowym pariasem, ale dalej pieniędzmi potrafi skłonić tenisistów z całego świata do zagrania przed tamtejszą publicznością.

Zobacz wideo

"Wolę być klaunem niż rosyjską dzi**ą". Stachowski odpowiada na skandaliczne słowa Serbów

W dniach 1-4 grudnia w Sankt Petersburgu odbywa się towarzyski turniej, w którym w większości startują sami Rosjanie, jak Asłan Karacew czy Swietłana Kuzniecowa. Niemniej jednak nie brakuje tenisistów z innych części Europy, którym nie przeszkadza gra w kraju rządzonym przez Władimira Putina. Są tam Hiszpanie Pedro Martinez (62. ATP) i Bernabe Zapata Miralles (72. ATP) czy Węgrzy Anna Bondar (79. WTA) i Marton Fucsovics (87. ATP).

W turnieju biorą także udział emerytowani tenisiści. Jednymi z nich są Serbowie - Janko Tipsarević i Viktor Troicki. Do obu z nich napisał na WhatsAppie Ukrainiec, Serhij Stachowski, który nie ukrywał rozczarowania pojawieniem się tenisistów w Rosji. Ich odpowiedzi były jednak jeszcze gorsze.

- Rozczarowujące Viktorze. Zobaczyć cię w Rosji. Ale widocznie pieniądze mogą kupić wszystko - napisał Stachowski do Troickiego.

- Odwiedzenie kraju moich dziadków jest bezcenne! Jesteś instagramowym klaunem, który miesza sport z polityką. To nie ma nic wspólnego z wojną, ale skoro o tym wspomniałeś, mój kraj przeszedł przez cały ten syf i nigdy nie otrzymał wsparcia! Więc proszę, zamknij ku**a mordę - odpisał agresywnie Troicki nawiązując do wojny w Jugosławii. Na to już Ukrainiec opisał, że "woli być klaunem, niż rosyjską dzi**ą".

Podobną wiadomość Stachowski wysłał do Tipsarevicia, a jego odpowiedź była równie bulwersująca, co jego rodaka. - A co powiesz o tym panie Instagramowy Wojowniku o Wolność... Czy ty lub członkowie twojej pier***onej rodziny bojkotowali, lub protestowali w jakikolwiek sposób, gdy siły NATO bombardowały mój kraj, moją rodzinę i naród jakieś 20 lat temu? - pytał Tipsarević nawiązując najprawdopodobniej do operacji Allied Force, która miała zakończyć wojnę w Kosowie i zmusić Serbów do wycofania się z tego kraju.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Stachowski jest czynnym komentatorem wojny w Ukrainie i sam często wybiera się na front, żeby na własne oczy zobaczyć skalę rosyjskich zniszczeń. Zabiega też o pomoc na całym świecie. Był jednym z tenisistów, którzy wystąpili w meczu pokazowym "Iga Świątek i przyjaciele dla Ukrainy", który odbył się 23 lipca w Krakowie.

- Wciąż wraca do mnie to, co zobaczyłem na froncie. Z pewnością nie będę w stanie tego zapomnieć, ale mam nadzieję, że nie będzie mnie to prześladowało - mówił wtedy Serhij Stachowski w rozmowie z Agnieszką Niedziałek.

Rosjanie wspierają Serbię na mundialu i na odwrót

Bliskie związki Serbii z Rosją widać nawet na przykładzie trwających mistrzostw świata w piłce nożnej w Katarze. - Będę kibicował Serbom jak wszyscy Rosjanie. To bratni naród - przekonywał były reprezentant Rosji, Władimir Granat. Z kolei serbscy kibice podczas spotkań swojej reprezentacji w Katarze byli ubrani w koszulki reprezentacji Rosji oraz pozdrawiali dziennikarzy ze wschodu, udzielając im wywiadów. Przed meczem skandowali nazwisko Władimira Putina, prezydenta Rosji, która została wykluczona ze wszelkich rozgrywek sportowych po ataku na Ukrainę. Z trybun niosły się również hasła "Krym-Rosja! Kosowo-Serbia!".

Więcej o: