Legendy tenisa doceniają reakcję Igi Świątek. "To musi się skończyć"

Iga Świątek zabrała głos w sprawie afery w Polskim Związku Tenisowym i dotarł on nie tylko do polskich zawodniczek i zawodników, ale też do graczy za granicą. Polkę za brak bierności wobec problemu przemocy pochwaliły dwie legendarne tenisistki: Martinę Navratilovą i Chris Evert. - To musi się skończyć - skomentowała Amerykanka.

- Czuję, że jako obecna liderka tenisa na świecie nie mogę przemilczeć pewnych spraw - napisała Iga Świątek w swoich mediach społecznościowych. Zareagowała w ten sposób na wstrząsające zarzuty, które padają pod adresem prezesa Polskiego Związku Tenisowego Mirosława Skrzypczyńskiego. Działacza podejrzewa się m.in. o molestowanie seksualne nieletnich zawodników. Kilka tygodni temu portal Onet opublikował pierwszy z kilku artykułów ujawniających, czego miał się dopuszczać w przeszłości prezes Polskiego Związku Tenisowego Mirosław Skrzypczyński. Działacz miał m.in. stosować przemoc wobec młodych tenisistów i tenisistek, a także molestować ich seksualnie. Znęcał się także podobno nad własną rodziną.

Zobacz wideo Michniewicz reaguje: To są bzdury! Wszystko jest nagrane

Brawa i słowa uznania dla Igi Świątek ze strony legendarnych tenisistek

O aferze w PZT zrobiło się głośno na całym świecie, a oświadczenie Igi Świątek dotarło nawet legend tenisa - Chris Evert i Martiny Navratilovej, które skomentowały je na Twitterze.

- Właśnie to przeczytałam. Dobra robota Iga za używanie profilu w mediach społecznościowych do wypowiadania się na temat przemocy wobec kobiet, nie tylko w tenisie, ale każdej innej dziedzinie. To musi się skończyć - napisała Chris Evert, 18-krotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych.

Z kolei Navratilova, która 15 razy wygrywała turnieje Wielkiego Szlema, zacytowała tweeta Polki i dodała do niego ikonkę braw, co pokazuje jej aprobatę dla słów Świątek.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Skrzypczyński nie jest już prezesem PZT

Presja ma sens. Po wielu tygodniach, komentarzach i dyskusjach, Mirosław Skrzypczyński zrezygnował w czwartek 24 listopada z funkcji prezesa Polskiego Związku Tenisowego. Jego następcą został dotychczasowy wiceprezes zarządu, Dariusz Łukaszewski. Więcej o tym można przeczytać w tym tekście.

Jednocześnie Skrzypczyński dalej pozostaje w zarządzie PZT o czym poinformował Adam Romer, redaktor naczelny magazynu Tenisklub. - Rozmawiałem z nowym prezesem PZT, Dariuszem Łukaszewskim. Skrzypczyński nadal jest członkiem zarządu PZT! "Dalsze decyzje podejmiemy po ustaleniach komisji, którą powołaliśmy". Czyli nic się nie zmienia, a człowiek, na którym ciążą poważne zarzuty nadal jest we władzach PZT - poinformował Romer.

Więcej o: