Oskarżenia wobec prezesa PZT coraz mocniejsze. "Sprawa jest dramatyczna"

Prezes Polskiego Związku Tenisowego Mirosław Skrzypczyński podczas konferencji prasowej ws. turnieju Billie Jean King. Radom, 13 kwietnia 2022 r.
Fot. Marta Dudzińska / Agencja Wyborcza.pl

Słowa posłanki Katarzyny Kotuli wzmocniły oskarżenia dotyczące molestowania nieletnich przez prezesa Polskiego Związku Tenisowego. Mirosław Skrzypczyński znów zaprzeczył, a zarząd związku i ministerstwo sportu nie reagują. - Spodziewałbym się, że prezes po całkowitym odrzuceniu tak poważnych zarzutów odda się do dyspozycji zarządu - ocenia Tomasz Redwan, ekspert od marketingu sportowego.

Afera dotycząca Mirosława Skrzypczyńskiego wybuchła niemal miesiąc temu. Wówczas pojawił się pierwszy z kilku już artykułów Onetu poświęconych prezesowi Polskiego Związku Tenisowego. Zarzutów było kilka. Ten najpoważniejszy dotyczy molestowania seksualnego i stosowania przemocy wobec nieletnich zawodników ok. 30 lat temu, gdy obecny szef krajowej federacji był trenerem. Po pierwszym tekście Skrzypczyński zaprzeczył i argumentował, że nikt z byłych podopiecznych nie wypowiedział się pod nazwiskiem. W poniedziałkowy ranek jako pierwsza zrobiła to posłanka Lewicy Katarzyna Kotula, która udzieliła Onetowi wywiadu. Pod wieczór Skrzypczyński wydał krótkie oświadczenie, w którym znów zaprzeczył zarzutom. Do słów kobiety nie odnieśli się ani zarząd PZT, ani ministerstwo sportu.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...