As Djokovicia zakończył ATP Finals. Znowu jest wielki. Zagrał jak mistrz

Novak Djoković (ATP 8) w świetnym stylu wygrał turniej ATP Finals, kończący rok 2022 w męskim tenisie. W niedzielnym finale zdobywca 21 tytułów wielkoszlemowych pokonał Norwega Caspera Ruuda (ATP 4) 7:5, 6:3 i po raz szósty w karierze triumfował w tzw. "turnieju mistrzów".

Novak Djoković w tym sezonie wygrał jeden turniej wielkoszlemowy (Wimbledon) oraz jeden turniej z serii ATP 1000 (Rzym). A że jak na Serba taki wynik jest rezultatem przeciętnym, 35-latek chciał za wszelką cenę zakończyć sezon w wielkim stylu, zwyciężając w turnieju mistrzów ATP Finals. Do finału z Casperem Ruudem dotarł niepokonany, tracąc w czterech spotkaniach zaledwie jednego seta. 

Zobacz wideo Co musi zrobić Lewandowski, żeby zostać sportowcem roku?

Jego norweski rywal chciał jednak przełamać swoją niemoc w finałach ważnych turniejów. W Roland Garros uległ Rafaelowi Nadalowi, w US Open jego rodakowi Carlosowi Alcarazowi, podobnie jak w turnieju ATP Masters 1000 w Miami. Co więcej, ewentualna wygrana z Djokoviciem w Turynie miała mu dać także drugie miejsce w rankingu ATP na koniec 2022 roku.

Novak Djoković znowu jest wielki! Wygrał ATP Finals we wspaniałym stylu

Od pierwszej piłki w tym meczu inicjatywę miał bardziej doświadczony z tenisistów - Novak Djoković. Serb bardzo pewnie wygrywał swoje gemy serwisowe - wystarczy tylko powiedzieć, że w sześciu takich gemach w pierwszym secie stracił zaledwie pięć punktów. Ponadto 21-krotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych potrafił doprowadzić do trudnych sytuacji dla swojego rywala przy jego serwisie. Już w drugim gemie tego meczu, przy stanie 15:40 Djoković miał dwa break pointy, ale Ruud potrafił wyjść z opresji w świetnym stylu.

Montreal, 14.08.2022. Finał National Bank Open: Hubert Hurkacz - Pablo Carreno BustaWielkie osiągnięcie Huberta Hurkacza. Zrobił to już po raz drugi z rzędu

Kolejna okazja na przełamanie dla Serba pojawiła się przy stanie 4:3, jednak i tym razem Norweg stawił czoła wyzwaniu. Djokovicia to jednak w żaden sposób nie wybijało z rytmu, a o wszystkim zadecydował gem tuż przed ewentualnym tie-breakiem pierwszego seta. Przy stanie 30:30 wydawało się, że Ruud zdobędzie punkt po skutecznym serwisie, jednak skuteczny challenge "Nole" wykazał, że Norweg zagrał minimalnie w aut. Po chwili to Djoković miał break pointa i piłkę setową, przy której Ruud już ciśnienia nie wytrzymał. Wyrzucił piłkę w aut, dzięki czemu to tenisista z Serbii zwyciężył 7:5 i objął prowadzenie w setach. 

Do niedzielnego finału Djoković i Ruud mierzyli się ze sobą trzykrotnie i za każdym razem w dwóch setach zwyciężał Serb. Nie inaczej było i przy tej okazji - z gema na gem Djoković się rozkręcał, a do tego przez cały mecz spisywał się doskonale przy własnym serwisie. W ten sposób 35-latek był nie do ruszenia, a już w czwartym gemie drugiego seta zdołał gładko przełamać rywala do 15. Po chwili znów pewnie wygrał własne podanie i prowadził już 4:1, co przy jego dyspozycji było końcem emocji tego wieczoru w Turynie. 

Novak Djoković zakończył mecz asem serwisowym, ostatecznie pokonał Caspera Ruuda 7:5, 6:3 i po raz szósty w karierze zwyciężył w tzw. "turnieju mistrzów" ATP Finals, choć warto zaznaczyć, że jest to także jego pierwszy triumf od siedmiu lat. Dzięki tej wygranej "Djoko" zakończył rok 2022 na piątym miejscu w rankingu ATP, podczas gdy Ruud na trzecim, a najlepszy na koniec roku okazał się młodziutki Hiszpan Carlos Alcaraz. 

Więcej o: