Arcyważna wygrana Radwańskiej w Calgary. Zagra w finale turnieju

Urszula Radwańska awansowała do finału turnieju ITF na kortach twardych w Calgary. Polka pokonała w półfinale Eudice Chong z Hong Kongu 2:6, 6:4, 6:3.

Sezon dla naszej najlepszej tenisistki, a więc Igi Świątek (WTA 1.), dobiegł końca. Fani tenisa mogą jednak przeżywać emocje za sprawą Urszuli Radwańskiej (WTA 420.). Polka idzie jak burza przez halowy turniej na kortach twardych ITF World Tennis Tour w kanadyjskim Calgary, gdzie pula nagród wynosi 60 tysięcy dolarów. W sobotę awansowała już do finału.

Zobacz wideo Michniewicz: Pytają, dlaczego Krychowiak? Odpowiadam, że Waldek Matysik nie może

Urszula Radwańska przed szansą na pierwszy od dawna sukces. Zagra w finale turnieju w Calgary

Młodsza z sióstr Radwańskich w sobotę późnym wieczorem czasu polskiego zmierzyła się z reprezentantką Hong Kongu, Eudice Chong (WTA 223.). Wyżej notowana rywalka mogła uchodzić za faworytkę tego meczu, gdyż wygrała pierwszy pojedynek z Polką w kwietniu tego roku w Pretorii. W Calgary role się jednak odwróciły, choć faktycznie, Chong lepiej zaczęła spotkanie. 

Koszmar rywalki Igi Świątek. Fatalna końcówka sezonu. Brutalna statystykaKoszmar rywalki Igi Świątek. Fatalna końcówka sezonu. Brutalna statystyka

Tenisistka z Azji bez większych problemów wygrała pierwszą partię. Aż trzy razy przełamała serwis Radwańskiej, w tym w ogóle pierwszy w meczu. Od stanu 2:2 zdominowała rywalizację i wygrała kolejne cztery gemy, zwyciężając ostatecznie 6:2. 

Drugi set był zdecydowanie bardziej wyrównany i obfitował w błędy po obu stronach siatki. Radwańska znowu na start oddała własne podanie, ale po chwili sama przełamała Chong. To właśnie serwis zadecydował, która zawodniczka wygra tę partię. Radwańska pozwoliła się przełamać trzy razy. Chong, aż czterokrotnie. Dzięki temu Polka wyrwała zwycięstwo 6:4. 

W decydującym secie tenisistki walczyły niezwykle zacięcie. Przy stanie 4:3 Radwańskiej udało się ponownie przełamać podanie rywalki i wyszła na prowadzenie, którego już nie oddała. Azjatka walczyła i obroniła aż trzy piłki meczowe. Przy czwartej, Urszula Radwańska wreszcie postawiła kropkę nad i. Wygrała 6:3 i w całym meczu 2:1. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Już w niedzielę 13 listopada o godzinie 21:00 czasu polskiego nasza tenisistka zagra w finale imprezy przeciwko Amerykance Robin Montgomery (WTA 247.). Jak dotąd obie tenisistki walczyły ze sobą dwukrotnie. W kwietniu Montgomery okazała się lepsza podczas 1/8 finału turnieju w Nottingham, wygrywając 2:0. Radwańska zwyciężyła natomiast w niedawnym, październikowym meczu ćwierćfinałowym w Toronto, także 2:0. 

Urszula Radwańska stanie przed szansą osiągnięcia pierwszego sukcesu od dłuższego czasu. Polce nie wiedzie się w imprezach rangi WTA ( w tym roku przystąpiła tylko do dwóch turniejów WTA w Nottingham i Eastbourne. Za każdym razem odpadała już w kwalifikacjach), a w turniejach ITF po raz ostatni wygrała jeszcze w lutym 2021 roku. Wówczas zwyciężyła w halowej rywalizacji w Moskwie. 

Billie Jean CupZaskakujący dźwięk podczas meczu tenisistek. Tego się nie spodziewała [WIDEO]

Więcej o: