WTA Finals wchodzi w decydującą fazę. W sobotę rozegrano ostatnie mecze, które wyłoniły półfinalistki w rywalizacji singlowej. Bez większych problemów do kolejnego etapu turnieju awansowała Iga Świątek (1. WTA). Polka zakończyła zmagania w grupie Tracy Austin z kompletem punktów i bez straty seta. Rywalizację w imprezie mistrzyń rozpoczęła od pewnego zwycięstwa z Darią Kasatkiną (8. WTA). Liderka światowego rankingu nie dała również żadnych szans Caroline Garcii (6. WTA). Z kolei w sobotnią noc pokonała Amerykankę Coco Gauff (4. WTA) 6:3, 6:0. Kto jeszcze awansował do półfinału?
W kolejnym meczu Świątek zmierzy się z Aryną Sabalenką (7. WTA). Białorusinka zajęła drugie miejsce w grupie Nancy Richey. Tenisistka pokonała drugą rakietę świata Ons Jabeur oraz Jessicę Pegulę (3. WTA). Po drodze doznała porażki z Marią Sakkari (5. WTA). W niedzielnym półfinale to Świątek będzie faworytką. Ostatnie cztery pojedynki obu tenisistek kończyły się zwycięstwem Polki. 21-latka doznała porażki z Sabalenką w zeszłorocznym turnieju WTA Finals w Guadalajarze, gdy Białorusinka zwyciężyła 2:6, 6:2, 7:5.
Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl
W drugim starciu półfinałowym zmierzą się Maria Sakkari i Caroline Garcia. Greczynka, podobnie jak Świątek, z kompletem punktów i bez straty seta awansowała do kolejnego etapu rywalizacji. Pokonała kolejno Jessicę Pegulę, Arynę Sabalenkę i Ons Jabeur.
O wiele trudniejszą drogę przeszła Caroline Garcia. W pierwszym meczu triumfowała z Coco Gauff 2:0. Później w takim samym stosunku przegrała z Igą Świątek. Dopiero trzeci pojedynek - z Darią Kasatkiną - zadecydował o awansie do półfinału. Mecz z Rosjanką był bardzo emocjonujący. W pierwszym secie doszło aż do pięciu przełamań - dwóch na korzyść Francuzki i trzech dla Kasatkiny. Tym samym to Rosjanka triumfowała w pierwszej partii 6:4. W drugim secie doszło do zwrotu akcji i Garcia całkowicie zdominowała rywalkę, a następnie zwyciężyła aż 6:1.
Trzecia odsłona rywalizacji to był rollercoaster. Ta partia zaczęła się od dwóch przełamań, zarówno dla Francuzki, jak i Rosjanki. I choć nie było to piękne widowisko, to trzymało w napięciu. Ósmy gem był niezwykle zacięty. Garcia miała aż sześć breakpointów, ale żadnego z nich nie wykorzystała. Na tablicy wyników cały czas utrzymywał się remis, w związku z czym do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebny był tie-break. W nim doszło do aż siedmiu mini przełamań. Ostatecznie obronną ręką z pojedynku wyszła Garcia (7-5). Francuzka wykorzystała drugą piłkę meczową i awansowała do półfinału.
W niedzielę po raz trzeci w karierze zmierzy się z Sakkari. Bilans bezpośrednich spotkań przemawia za Garcią 2-0. Wygrywała w 2017 roku w Wuhanie oraz w sezonie 2022 w Cincinnati.