Iga Świątek rusza po ostatni sukces sezonu. "Idealna grupa"

Iga Świątek rewelacyjny dla siebie sezon zwieńczy występem w WTA Finals. Polka będzie faworytką zmagań, na co wskazuje przede wszystkim równa gra. - Jeśli Iga zagra na takim poziomie jak w Ostrawie i San Diego, nie mówiąc już o wcześniejszej fazie sezonu, to powinna triumfować i spiąć piękną klamrą ten genialny sezon - stwierdził Bartosz Ignacik w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

Iga Świątek (1. WTA) już we wtorek 1 listopada rozpocznie rywalizację w kończących sezon finałach WTA. Pierwszą rywalką Polki w grupie Tracy Austin będzie Daria Kasatkina (8. WTA). W kolejnych spotkaniach liderka rankingu WTA zmierzy się z Coco Gauff (4. WTA) i Caroline Garcią (6. WTA). Turniej mistrzyń w Fort Worth w Teksasie potrwa do 7 listopada.

Zobacz wideo Nowa Iga Świątek. Jednak Djoković, a nie Nadal? [Sport.pl LIVE]

Caroline Garcia największą rywalką Igi Świątek w WTA Finals

Iga Świątek jest zdecydowaną faworytką rywalizacji. Mówią o tym przede wszystkim znakomite statystyki w tym sezonie, gdzie 21-latka wygrała aż 64 mecze i tylko 8 razy doznała porażki. Do tego dochodzi ogromna przewaga nad rywalkami w ranking WTA, ale przede wszystkim świetna forma prezentowana tenisistkę na przestrzeni całego roku.

Zdaniem Bartosza Ignacika, komentatora Canal+ Sport, zwycięstwo w WTA Finals byłoby dla Polki idealną klamrą dla świetnego sezonu. - Iga jest zdecydowaną faworytką do zwycięstwa w turnieju finałowym. Być może nawet czasami na siłę szukamy dla niej najgroźniejszej rywalki. Jeśli Iga zagra na takim poziomie jak w Ostrawie i San Diego, nie mówiąc już o wcześniejszej fazie sezonu, to powinna triumfować i spiąć piękną klamrą ten genialny sezon - stwierdził w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

- Dla Igi Świątek wylosowano idealną grupę. Cieszy mnie, że Polka trafiła na Caroline Garcię. W moim odczuciu, pomimo ostatnich słabszych meczów, Francuzka może być najgroźniejszą rywalką Polki w całym turnieju. Jeśli więc spotkają się w grupie, to na pewno nie zagrają ze sobą w półfinale - ocenił Ignacik.

Słowa komentatora nie powinny dziwić. Carcia jest jedyną zawodniczką ze stawki turnieju mistrzyń, która zdołała w tym sezonie pokonać Polkę. Miało to miejsce podczas turnieju WTA w Warszawie, który Francuzka później wygrała. Łącznie triumfowała w trzech turniejach w tym roku. Zdaniem Ignacika Świątek podczas WTA Finals może się jednak zrewanżować rywalce. - Z tego, co wiem, to w Fort Worth nawierzchnia nie będzie wolna, a zazwyczaj tego spodziewamy się po nawierzchniach specjalnie układanych na mecze w hali. Będzie trochę szybciej, a to też może sprzyjać Idze - powiedział komentator.

Nie tylko w Polsce Świątek jest uznawana za faworytkę turnieju mistrzyń. Pełna uznania i nadziei na kolejny sukces 21-latki jest również Martina Navratilova. - Nie mogę być przeciwko niej, ponieważ ona nigdy się nie poddaje - stwierdziła legendarna tenisistka.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.