10-krotny mistrz Wimbledonu przeżył atak serca. I ostrzega: Nie rób tego

Były australijski tenisista, Todd Woodbridge, przeszedł w zeszłym tygodniu atak serca. Teraz 16-krotny mistrz wielkoszlemowy w deblu przestrzega innych ludzi przed lekceważeniem niepokojących objawów. - Dzień staje się tygodniem, który staje się miesiącem, potem sześć miesięcy i zanim się zorientujesz, minął rok, a ty nie zrobiłeś tego, co miałeś zrobić dla swojego zdrowia - powiedział.

Tood Woodbridge tenisową karierę rozpoczął w 1988 roku. Australijczyk ma w dorobku dwa zwycięstwa w turniejach ATP, a w światowym rankingu zajmował najwyżej 19. miejsce (1997 rok). Znacznie lepiej 51-latek prezentował się w rywalizacji deblowej. Były tenisista wywalczył 16 tytułów wielkoszlemowych i zdobył złoty medal olimpijski w Atlancie w 1996 roku w parze z Markiem Woodfordem. Łącznie wygrał 83 turnieje w grze podwójnej i był liderem światowego rankingu deblistów.

Zobacz wideo Nowa Iga Świątek. Jednak Djoković, a nie Nadal? [Sport.pl LIVE]

Wielokrotny mistrz wielkoszlemowy apeluje o dbanie o zdrowie. "Musisz to zrobić nie tylko dla siebie"

Woodbridge karierę zakończył w 2005 roku, a pięć lat później został przyjęty do Międzynarodowej Tenisowej Galerii Sław. Ostatnio świat obiegła informacja, że utytułowany deblista przeszedł atak serca. Miało to miejsce w czwartek 6 października w czasie treningu w domu.

Były zawodnik opowiedział o swoim doświadczeniu w rozmowie z Wide World of Sports. - Zrobiłem trochę rozgrzewki, zacząłem podnosić ciężary i nagle źle się poczułem. Myślałem, że to wynik treningu, ale objawy nie chciały przejść. To nie był ból, to było jak silne uciskanie. Zaczęło rozprzestrzeniać się po mojej klatce piersiowej. Miałem zadyszkę, pociłem się, poczułem mdłości, które sprawiły, że zrobiłem się blady. Chciała (żona tenisisty Natasza) wezwać karetkę, ale zamiast tego pojechaliśmy prosto do naszego lokalnego szpitala. Wiedziałem, że to nie było coś drobnego. To był na tyle duży odcinek, że wiedziałem, że muszę iść do szpitala. Trzydzieści minut później czułem się dobrze, ale moje badanie krwi wykazało, że miałem łagodny atak serca - powiedział 51-latek.

- Myślę, że wiele osób po prostu pomyśli, że będzie dobrze. Nie rób tego, na litość boską. Wiele osób zignorowałoby te objawy. Nie rób tego, musisz się z tym uporać - dodał Woodbridge. Dziesięciokrotny zwycięzca deblowego Wimbledonu zdradził, że zlekceważył fakt, że w jego rodzinie były problemy z cholesterolem. On sam nie kontrolował tej sprawy, co przyczyniło się do ataku serca. 

Na podstawie własnych doświadczeń Australijczyk wystosował apel do innych ludzi. - Wiadomość jest taka, że ??nie odkładaj tego, co miałeś zrobić. Dzień staje się tygodniem, który staje się miesiącem, potem sześć miesięcy i zanim się zorientujesz, minął rok, a ty nie zrobiłeś tego, co miałeś zrobić dla swojego zdrowia. Najważniejszą rzeczą do zapamiętania jest to, że musisz to zrobić nie tylko dla siebie, ale także dla swojej rodziny i przyjaciół. To im będzie ciężko, jak coś Ci się stanie - przekonywał były tenisista.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.