Iga Świątek poznała rywalkę w ćwierćfinale w San Diego. Nigdy z nią nie przegrała

Iga Świątek poznała rywalkę w ćwierćfinale turnieju WTA 500 w San Diego. Została nią Coco Gauff, która pokonała w trzech setach Biancę Andreescu 6:4, 4:6, 6:3.

Iga Świątek (WTA 1.) jest już w ćwierćfinale turnieju na twardych kortach w San Diego. Polka nie bez problemów uporała się z Chinką Quinwen Zheng (28. WTA) ostatecznie wygrywając 6:4, 4:6, 6:1. Po upływie kilku godzin poznała kolejną rywalkę, z jaką przyjdzie jej się zmierzyć na amerykańskiej ziemi. Tę wyłonił pojedynek Coco Gauff (WTA 8.) z Biancą Andreescu (WTA 57.).

Zobacz wideo Przełomowy sukces polskich siatkarek. Nowa era. "Ćwierćfinał był strefą poza marzeniami"

Iga Świątek zagra z Coco Gauff w ćwierćfinale turnieju w San Diego

Mecz lepiej rozpoczęła tenisistka z Kanady. Andreescu już w pierwszym gemie była w stanie przełamać podanie Gauff. Nie pomyliła się też przy własnym serwisie i prowadziła już 2:0. Amerykanka jednak szybko zrewanżowała się rywalce i także przełamała ją już przy kolejnej okazji. Od stanu 2:2 obie zawodniczki wygrywały swoje podania. Dopiero w szóstym gemie Gauff ponownie wywalczyła przełamanie, co zadecydowało o jej zwycięstwie w tej partii 6:4. 

Drugi set rozpoczął się identycznie, jak poprzedni. Andreescu znów zaczęła od przełamania Gauff, a po chwili mieliśmy już wynik 2:2. Kibice mogli odnieść wrażenie, że oglądają powtórkę pierwszej partii. Tym razem jednak w końcówce zimną krew zachowała Kanadyjka. Przy stanie 4:4 przełamała Gauff, a po chwili, przy własnym podaniu, zapewniła sobie zwycięstwo w secie 6:4. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Trzecia partia była najmniej wyrównana. I podobnie jak w przypadku dwóch wcześniejszych, znów o zwycięstwie zadecydowało to, która zawodniczka serwuje lepiej. Choć Andreescu ponownie zaczęła od przełamania i prowadzenia nawet 3:1, Gauff szybko zaczęła odrabiać straty. Wygrała pięć kolejnych gemów, po drodze dwukrotnie przełamując rywalkę i wygrała 6:3, a tym samym w całym meczu 2:1. Utalentowana 18-latka potrzebowała 2 godzin i 31 minut, by wywalczyć awans do najlepszej ósemki turnieju. 

Teraz czeka ją pojedynek z Igą Świątek, rywalką, która wyjątkowo jej nie leży. Obie tenisistki spotkały się do tej pory na zawodowych kortach trzykrotnie. Za każdym razem górą była Polka. Świątek po raz pierwszy wygrała z Gauff w 2021 roku w półfinale turnieju w Rzymie. Ograła ją też już dwa razy w tym sezonie. Najpierw w 1/8 finału turnieju w Miami, a następnie w finale wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Warto zaznaczyć, że za każdym razem Świątek wygrywała bez straty seta.

Ćwierćfinałowy pojedynek Igi Świątek z Coco Gauff odbędzie się w piątek na korcie głównym. Ich spotkanie będzie trzecim w kolejce. Nie jest to zbyt dobra wiadomość dla polskich kibiców. Pierwszy mecz rozpocznie się o godz. 19:30 czasu polskiego. Oznacza to, że mecz Świątek odbędzie się w późnych godzinach nocnych (ok. 2:30 w nocy). Godzina może jeszcze ulec zmianie, gdyż wcześniej na tym obiekcie odbędą się jeszcze dwa inne mecze. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.