"Najlepszy tenis w sezonie". Majchrzak był blisko sprawienia ogromnej sensacji

Kamil Majchrzak był o krok od sprawienia największej sensacji w karierze. Polak wygrał pierwszego seta przeciwko Nickowi Kyrgiosowi, ale w kolejnych Australijczyk grał coraz lepiej i wygrał. 3:6, 6:2, 6:2. "Przez 1,5 seta Kamil Majchrzak grał najlepszy mecz w tym sezonie" - doceniają ten występ eksperci.

Kamil Majchrzak (121. ATP) znakomicie rozpoczął zmagania w ATP w Tokio. W I rundzie Polak pokonał 7:6, 6:2 Japończyka Sho Shimabukuro (353. ATP). W kolejnej rundzie czekało go o wiele trudniejsze wyzwanie. Na jego drodze stanął Nick Kyrgios (20. ATP). 26-latek był o krok od sprawienia największej sensacji w karierze. 

Zobacz wideo Brzęczek musiał przekonywać Błaszczykowskiego

Jeden z najlepszych meczów Majchrzaka w karierze. Polak blisko sprawienia sensacji, ale ostatecznie to Kyrgios gra dalej

Czwartkowy mecz zaczął się rewelacyjnie dla Majchrzaka. Polak już w drugim gemie przełamał Australijczyka. Następnie wygrał przy własnym podaniu i prowadził 3:1. Do kolejnych przełamań w tej odsłonie rywalizacji już nie doszło. Każdy z tenisistów gładko wygrywał przy swoim serwisie, dzięki czemu to Majchrzak dość niespodziewanie triumfował 6:3.

APTOPIX US Open TennisŚwiątek przyznaje, że popełniła błąd nowicjusza. "Dawno nie grałam takiego meczu"

Druga partia rozpoczęła się od bardzo zaciętej walki. Już w pierwszym gemie Polak miał okazję do przełamania przeciwnika, ale ostatecznie Australijczyk wyszedł z opresji. Niewykorzystane szanse lubią się mścić. Tak też było w tym meczu.

W szóstym gemie to Kyrgios po raz pierwszy przełamał naszego tenisistę i prowadził 4:2. To był moment przełomowy spotkania. Od tej chwili Majchrzak zaczął grać niepewnie i popełnił kilka niewymuszonych błędów, co bez najmniejszych skrupułów wykorzystał Australijczyk. W ósmym gemie ponownie przełamał Polaka. Tym samym wygrał seta 6:2 i wyrównał stan rywalizacji.

Kyrgios poszedł za ciosem i niesiony dopingiem kibiców fenomenalnie rozpoczął trzecią partię. Bez żadnych problemów wygrał pierwszego gema, a następnie odebrał podanie Polakowi. I choć Majchrzak nie poddawał się, to nie był w stanie zatrzymać rozpędzonego rywala. Każdy z tenisistów wygrywał przy własnym serwisie, co sprzyjało na korzyść prowadzącego Kyrgiosa.

Zaskakujące pytanie do Igi Świątek w trakcie meczuŚwiątek dostała odważne pytanie. Hit. "Oferta chyba nie do odrzucenia"

Ostatecznie set zakończył się wynikiem 6:2. Tym samym Australijczyk triumfował w całym spotkaniu 2:1. Mimo przegranej Majchrzak może być dumny ze swojej postawy w tym meczu. "Kyrgios za mocny. Gdy wszedł na swój wysoki poziom, to nie było co zbierać [...] Ale przez 1,5 seta Kamil Majchrzak grał najlepszy mecz w tym sezonie. To powinien wyjąc z tego pojedynku. I nie przejmować się zbytnio porażka. Bo Kyrgios zagrał 43 winnerów" - docenił jego występ ekspert Hubert Błaszczak. 

"Kyrgios grał momentami na kosmicznym, nieosiągalnym dla prawie nikogo poziomie. Fajnie, że Kamil Majchrzak w pierwszej części meczu się postawił, zmusił Nicka do wysiłku. Absolutnie przełomowy sezon Kyrgiosa, Masters (pomimo braku punktów za Wimbledon) wciąż realny" - napisał z kolei komentator Canal+Sport Marek Furjan. 

I rzeczywiście, ta porażka nie może boleć, bo Majchrzak grał z najlepszym Kyrgiosem od lat. Dzięki zwycięstwu Australijczyk awansował do 1/4 finału. To dziewiąty ćwierćfinał Kyrgiosa w tym sezonie na 13 możliwych. Na kolejnym etapie imprezy w Japonii Australijczyk zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku Hiroki Moriya (253. ATP) - Taylor Fritz (11. ATP). 

Więcej o: