Świątek dostała odważne pytanie. Hit. "Oferta chyba nie do odrzucenia"

Iga Świątek we wtorek wywalczyła awans do ćwierćfinału turnieju WTA 500 w Ostrawie, dzięki wygranej nad Alją Tomljanović. Na trybunach zjawiła się liczna grupa polskich kibiców, którzy gorąco dopingowali tenisistkę. Jedna z fanek miała do niej nietypowe pytanie.

Iga Świątek w środę rozegrała pierwszy mecz od czasu wielkiego zwycięstwa w finale US Open. Liderka rankingu WTA przystąpiła do rywalizacji w drugiej rundzie turnieju w Ostrawie, w którym przed rokiem dotarła do półfinału. Jej pierwszą rywalką była Alja Tomljanović (WTA 34.) z Australii. 

Zobacz wideo Nowa Iga Świątek. Jednak Djoković, a nie Nadal? [Sport.pl LIVE]

Iga Świątek dostała zaskakujące pytanie z trybun

Świątek potrzebowała 1 godziny i 44 minut, by odnieść zwycięstwo. To jednak przyszło w dość niespodziewanym momencie. Przy stanie 2:2 w drugim secie, Tomljanović zmuszona była skreczować z powodu kontuzji kolana. Wcześniej dzielnie stawiała czoła faworyzowanej rywalce. W pierwszej partii przegrała dopiero po tie-breaku (7:5 dla Świątek). W ćwierćfinale zagra jednak Polka, która w Ostrawie może liczyć na niezwykłe wsparcie swoich kibiców.

Ajla Tomljanović i Iga ŚwiątekIga Świątek wytrzymała to, co złamało Serenę Williams. Krecz zrezygnowanej rywalki

Na trybunach hali w Ostrawie w środę licznie zebrali się kibice z Polski. W pewnym momencie kamery telewizyjne wychwyciły transparent, który przygotowała jedna z fanek tenisa. Widniało na nim pytanie skierowane do Świątek. "Iga! Pójdziesz ze mną na studniówkę?" - mogliśmy przeczytać.

"Oferta chyba nie do odrzucenia!" - podsumował sytuację na Twitterze dziennikarz Sport.pl, Łukasz Jachimiak. Co na to adresatka pytania, nie wiadomo. Iga Świątek wprawdzie zabrała głos po meczu, ale skupiła się na czymś innym. Podziękowała wszystkim zgromadzonym w hali kibicom za wsparcie. - Chciałam wam bardzo podziękować. Dziękuję, że dajecie mi tyle energii - powiedziała.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Polacy byli zdecydowanie najbardziej liczną grupą, która zasiadła tego dnia przy korcie. Dla swojej ukochanej mistrzyni przebyli zapewne setki kilometrów. Jak widać, miłość ta jest odwzajemniona. 

Iga Świątek mówi wprost. Iga Świątek mówi wprost. "Nie będę udawać". A potem słowa godne mistrzyni

Więcej o: