Świątek wciąż nie dostała swojego porsche. "Ojej, dobrze wiedzieć"

- Czy dostałam Porsche za turniej w Stuttgarcie? Jeszcze nie. Testuję inne modele i patrzę, jakie mi odpowiadają. Trzeba zrobić specjalne szkolenie, żeby nim jeździć? Ojej, dobrze wiedzieć - powiedziała Iga Świątek w rozmowie z Interią.

Iga Świątek (1. WTA) ma za sobą zwycięstwo w US Open, gdzie pokonała w finale 6:2, 7:6 Tunezyjkę Ons Jabeur (2. WTA). Liderka rankingu planowała po tym występy w Ostrawie (3-9.10) i San Diego (10-16.10), ale wciąż o jej występ walczą organizatorzy zawodów w Guadalajarze (31.10-7.11). Wiele też wskazuje na to, że Świątek nie wystąpi w turnieju finałowym Billie Jean King Cup. - Decyzja zapadnie w przyszłym tygodniu. Rozważę wszystkie "za" i "przeciw", ale stwierdziłam, że na pewno będzie to bardzo wymagające - mówiła tenisistka na konferencji prasowej w Warszawie.

Zobacz wideo Nowa Iga Świątek. Jednak Djoković, a nie Nadal? [Sport.pl LIVE]

Iga Świątek wciąż nie dostała Porsche. "Specjalne szkolenie? Dobrze wiedzieć"

Iga Świątek rozmawiała z Interią po zakończonym turnieju US Open. Liderka światowego rankingu zdradziła, że wciąż nie dostała nagrody za wygrany turniej w Stuttgarcie, czyli Porsche Taycan GTS Sport Turismo, warty ponad pół miliona złotych. - Testuję inne modele i patrzę, jakie mi odpowiadają - powiedziała Świątek. Redaktor Interii postanowił zażartować i powiedział, że trzeba przejść odpowiednie szkolenie, żeby jeździć takim samochodem. Równie żartobliwie zareagowała Polka. - Ojej, dobrze wiedzieć - dodała, patrząc się w kierunku kamery.

Polska tenisistka przyznała, że nie lubi często korzystać ze smartfona. - Najlepiej się czuję, kiedy z niego nie korzystam. Mam zespół, który rozumie, jak ważne jest to, by mieć balans w życiu. Jak już przychodzi moment, że za dużo robię i muszę się skupić na tenisie, to pojawia się konkretny komunikat na Whatsappie - mówiła Świątek.

W tym samym wywiadzie Iga Świątek ujawniła, że ma zamiar zbudować akademię dla najmłodszych adeptów tenisa. - Chciałabym zbudować akademię w Polsce i miejsce, gdzie młodzież miałaby większą swobodę, by grać w tenisa i nie kombinować z dostępnością kortów. Mam pewną wizję i pomysł, ale żeby to się przerodziło w plan, to muszę zebrać trochę doświadczenia życiowego - wyznała.

Więcej o: