Tajemnica miłości kibiców do Federera. "Bardziej kochany niż Nadal i Djoković"

Dominik Senkowski
Roger Federer, Novak Djoković i Rafael Nadal
AP

Kończący karierę Roger Federer nie jest najbardziej utytułowanym tenisistą w historii, ale przebija największych rywali pod względem miłości kibiców. W czym tkwi jego tajemnica? - Jest kochany bardziej niż Nadal i Djoković. Nikt tak naprawdę nie potrafi go nienawidzić - mówi o Szwajcarze Remi Bourrieres, autor książki "Fedal" opisującej rywalizację Federera z Nadalem.

W czwartek Roger Federer ogłosił, że kończy karierę. 41-letni Szwajcar od ponad roku nie grał w tenisa. Ostatnie spotkanie rozegrał na Wimbledonie 2021, gdy w ćwierćfinale gładko przegrał z Hubertem Hurkaczem.

- Nie dziwię się decyzji Rogera, choć wolałbym, żeby jeszcze jej nie podejmował, jak chyba każdy kibic tenisa. Myślę, że zdecydował o tym już kilka tygodni temu, a może nawet kilka miesięcy, ale czekał na idealny moment, aby to ogłosić. Taki moment nadszedł, tuż przed Laver Cup, gdy jednocześnie Carlos Alcaraz stał się najmłodszym numerem jeden w historii tenisa, a Federer był najstarszym - mówi w rozmowie ze Sport.pl Remi Bourrieres, autor książki „Fedal" opisującej rywalizację między Rogerem Federerem, a Rafaelem Nadałem.

Zobacz wideo Nowa Iga Świątek. Jednak Djoković, a nie Nadal? [Sport.pl LIVE]

Nie najlepszy, ale najważniejszy

Bourrieres bardzo dobrze zna biografię Szwajcara. Jak go zapamięta? - Być może nie jako najlepszego zawodnika w historii tenisa - Nadal i Djokovic wyprzedzili go, przynajmniej pod względem tytułów wielkoszlemowych - ale może najważniejszego, jeśli chodzi o wpływ na publiczność i świat tenisa. Był pierwszym tenisistą, który wygrał tak wiele w trakcie jednego sezonu i rozpoczął niesamowity wyścig o miano najlepszego w historii - wskazuje francuski dziennikarz.

Federer ma obecnie 21 tytułów wielkoszlemowych. Nadal (22) i Djoković (21) są nieco lepsi, a prawdopodobnie obaj pograją jeszcze kilka sezonów, bo są młodsi od Szwajcara.

Federer w trakcie kariery wygrał 103 turnieje, zdobył złoto olimpijskie w deblu (Pekin 2008). Był wielokrotnym liderem rankingu ATP. Zaliczył aż trzy sezony, w których wygrał trzy z czterech turniejów Wielkiego Szlema. W 2009 roku był nawet najlepszy w Roland Garros, choć na paryskiej mączce nie czuł się nigdy tak dobrze jak choćby na londyńskiej trawie. Zwyciężał w Wimbledonie osiem razy.

Federer był tak wielki także dzięki Nadalowi i Djokoviciowi. Stworzył z nimi tzw. "Wielką Trójkę", która przez kilkanaście lat dominowała w męskim tenisie. Jedynie pojedyncze wygrane wielkoszlemowe Stana Wawrinki czy Juana Martina Del Potro są tego najlepszym dowodem.

Pasjonująca rywalizacja z Nadalem

- W pamięci kibiców Nadal pozostanie największym rywalem Federera - myślę, że większym niż Djoković. Rywalizacja Szwajcara z Hiszpanem była perfekcyjna ze względu na styl, jaki prezentowali na korcie. Mimo tylu lat konkurowania zachowują dużo szacunku względem siebie, a nawet przyjaźni. To nie jest takie częste w zawodowym sporcie - przyznaje nasz rozmówca.

Federer i Nadal zagrali ze sobą 40 razy. Bilans lepszy ma Hiszpan (24:16). Ich spotkania przeszły na trwałe do historii tenisa. Mimo wielkiej rywalizacji pozostali przyjaciółmi. Kilka lat temu stworzyli nawet parę deblową podczas turnieju pokazowego Laver Cup. Niewykluczone, że za kilka dni w Londynie znów do tego dojdzie. W stolicy Wielkiej Brytanii Federer ma się pożegnać z kibicami. Laver Cup to jego dziecko - impreza, która powstała z inicjatywy otoczenia Szwajcara.

Najbardziej kochany

Jak zdaniem francuskiego eksperta kibice tenisa oceniają karierę i osobowość Rogera Federera? - Moim zdaniem Federer jest bardziej kochany przez kibiców niż Djoković, a nawet Nadal, ponieważ zaczął osiągać sukcesy jako pierwszy z nich, to Serb i Hiszpan do niego dołączyli. Poza tym grał ładniej dla oka, jego gra była płynniejszą, bardziej "klasyczna" w rozumieniu tenisa, odwołująca się do przeszłości. Gdy widzisz, jak gra Federer, możesz odnieść wrażenie, że tenis jest łatwy do uprawiania, czego nie ma w przypadku Nadala. Szwajcar grał też zawsze bardziej ofensywnie od Djokovicia - wskazuje Bourrieres.

- Federer jest też oczywiście bardziej "międzynarodowy" niż Nadal i Djoković. Mówi doskonale po angielsku i w wielu innych językach, pochodzi z "neutralnego" kraju, jest miły i uprzejmy, zawsze bardzo elegancki w swoich zachowaniu. Powiedziałbym, że jest bardziej poprawny politycznie. Szczerze mówiąc, nikt tak naprawdę nie potrafi go nienawidzić - kończy nasz rozmówca.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...