Mats Wilander o finale US Open: Świątek po 10 minutach może być nie do pokonania

- Kiedy na początku meczu - po około 10 minutach - Iga Świątek wyczuje warunki gry, to będzie nie do pokonania - uważa Mats Wilander. Jego zdaniem kilka aspektów przemawia na korzyść Polki w finale US Open, ale też dostrzega dwie szanse Ons Jabeur. Jedną z nich jest wykorzystanie mocy uderzenia rywalki, ale Szwed nie wierzy, by wystarczyło to do pokonania pierwszej rakiety świata. - Iga jest na to zbyt mądra - ocenia zdobywca siedmiu tytułów wielkoszlemowych.

Drogę po oba triumfy w wielkoszlemowym French Open Iga Świątek przeszła jak burza. Ta do wieczornego finału US Open już nie była łatwa, w przypadku kilku meczów bardziej adekwatne byłoby określenie "droga przez mękę". Mimo to - z mniejszymi lub większym trudem - wyeliminowała kolejne sześć rywalek, a ostatnią przeszkodą do pokonania jest Tunezyjka Ons Jabeur. 

Zobacz wideo Skoczkowie narciarscy "w tenisowej piaskownicy". Kamil Stoch uspokaja Igę Świątek

Świątek może być zdenerwowana na równi z Jabeur. Tunezyjka musi się wydostać z dołka

Bilans dotychczasowych spotkań między będącą pierwszą rakietą świata Polką, a piątą w tym zestawieniu Tunezyjką nie ułatwia typowania, bo każda z zawodniczek wygrała dwukrotnie. Mats Wilander jednak nie ma wątpliwości, która z nich ma więcej atutów po swojej stronie.

- Po tym, co widziałem w meczach Ons Jabeur, zadaję sobie pytanie, czy ona jest w stanie sprawić swoimi uderzeniami problemy Idze. Zwłaszcza po stronie forhendowej. Jeśli tego nie zrobi, to mam wrażenie, że Polka będzie w stanie spokojnie kontrolować sytuację topspinem na forhendzie. Iga ma wiele opcji - zarówno na forhendzie, jak i bekhendzie. Kiedy na początku meczu - po około 10 minutach - wyczuje warunki, to będzie nie do pokonania - ocenia ekspert Eurosportu.

Według niego Świątek znacząco pomoże doświadczenie w wygrywaniu finałów wielkoszlemowych. Ma w nich jak na razie stuprocentową skuteczność. Zdaniem Szweda nie oznacza to jednak, że 21-latce nie udzielą się w ogóle emocje związane z udziałem w meczu o dużą stawkę.

- Sądzę, że może być równie zdenerwowana co Ons, bo wie, co oznacza wygrana. Zdaje sobie sprawę, z czym to się wiąże. To zaś może sprawić, że będzie zdenerwowana, ale jednocześnie ma zabezpieczenie w postaci wygrania dwóch finałów French Open. Teraz jest w finale US Open. Ten sezon w jej wykonaniu jest prawdopodobnie jednym z najlepszych, jaki kiedykolwiek będzie miała - podsumowuje Szwed.

Jabeur również już brała udział w decydującym meczu imprezy tej rangi, ale ma z niego znacznie gorsze wspomnienia. W lipcu przegrała finał Wimbledonu z Jeleną Rybakiną z Kazachstanu.

- Tu pojawia się nastawienie: "Muszę się wydostać z tego małego dołka". Dwa wielkoszlemowe finały Jabeur w tym sezonie to niewiarygodna sprawa, ale jest duża różnica między wygraniem jednego a dotarciem do dwóch - wskazuje Wilander.

Jabeur ma broń, którą może zagrozić Polce. "Świątek nie przegra dziś sama ze sobą"

Jak dodaje, kolejnym argumentem przemawiającym na korzyść tenisistki trenowanej przez Tomasza Wiktorowskiego jest tempo gry. Zwraca on uwagę, że Polka gra za szybko dla zawodniczki z Afryki.

- Sądzę, że to będzie duże wyzwanie dla Tunezyjki, choć wykorzystuje ona moc rywalki chyba lepiej niż jakakolwiek zawodniczka na świecie. Uważam jednak, że Iga jest zbyt mądra, by pozwolić jej - nawet przy własnej słabszej grze - na więcej niż seta i przełamanie. A potem Iga to rozgryzie - przewiduje triumfator siedmiu imprez Wielkiego Szlema.

Wilander dostrzega jednak jeszcze jedną szansę Jabeur. Jest nią slajsowany serwis tej tenisistki, po którym piłka nisko się odbija. - To jest uderzenie, które chcesz posłać na forhend Igi. Jeśli możesz to zrobić serwisem, to wiesz, że będziesz mieć dwie szanse, by ją zranić - serwis i kolejne uderzenie - analizuje Szwed.

W niektórych spotkaniach tegorocznej edycji nowojorskiego turnieju wydawało się, że Świątek bardziej zmaga się sama ze sobą niż z przeciwniczkami. Popełniała wówczas bardzo dużo niewymuszonych błędów. Zdarzyło się jej w przeszłości kilka razy przegrać z tego powodu. Wilander jest jednak zdania, że nie zdarzy się to w sobotę.

- Nie sądzę, by Iga przegrała sama ze sobą w meczu z Ons Jabeur. Myślę, że mogłoby do tego dojść w pojedynku z potężniej uderzającą piłkę rywalką - uzasadnia. 

Więcej o: