"Barry White tenisa" rozwścieczył Igę Świątek. Radwańska nazwała go "matołem"

Kader Nouni dał się we znaki Idze Świątek w ćwierćfinałowym meczu US Open z Jessicą Pegulą. "Barry White tenisa" już wcześniej dał się poznać polskim kibicom. W 2011 roku Agnieszka Radwańska nazwała go "matołem" po jednej z jego decyzji, a rok później rozpętał awanturę podczas Australian Open.

W ćwierćfinale, rozgrywanym już w czwartek czasu polskiego, doszło do spięcia między Igą Świątek a sędzią tego spotkania, Kaderem Nounim. Przy stanie 2:2 w drugim secie Świątek miała aż trzy piłki na przełamanie, ale żadnej z nich nie wykorzystała. I gdy Pegula chciała już serwować, by ugrać gema, Polka nie była gotowa i dostała za to ostrzeżenie od sędziego.

Zobacz wideo Skoczkowie narciarscy "w tenisowej piaskownicy". Kamil Stoch uspokaja Igę Świątek

Choć ostrzeżenie nie niosło za sobą konsekwencji w postaci straconego punktu, Świątek ostro zareagowała na decyzję sędziego. Podniosła ręce do góry ze zdziwienia i dyskutowała z sędzią. Tuż po zakończeniu gema rozpoczęła dyskusję z arbitrem, krzycząc do niego, by pokazał jej przepis, który złamała. Ostatecznie eksperci w rozmowie ze Sport.pl przyznali, że sędzia miał rację.

Na szczęście to nie wybiło Świątek z rytmu, Polka ostatecznie wygrała 6:3, 7:6 i awansowała do półfinału. W nim po dreszczowcu pokonała Arynę Sabalenkę 3:6, 6:1, 6:4 i w sobotę zagra w wielkim finale US Open.

US Open TennisEksperci zachwyceni Igą Świątek. "To niesamowite", "Szykuje nam się mecz sezonu"

Nouni już wcześniej dał się poznać polskim kibicom. Radwańska nazwała go "matołem"

Kader Nouni w przeszłości już dał się poznać polskim kibicom. W 2011 roku podczas turnieju w Dausze prowadził spotkanie Agnieszki Radwańskiej z Lucie Safarovą. Po jednym z uderzeń Czeszki sędzia liniowy wywołał aut, po czym krzyknął "korekta". To wystarczający powód, by powtórzyć punkt. Radwańska poprosiła wówczas o challenge, który wykazał, że piłka pozostała w kontakcie z linią, przez co Nouni... przyznał punkt Czeszce.

Radwańska wówczas przez dobrych kilka minut dyskutowała z arbitrem, jednak ten pozostał nieugięty. Polka została nawet przeproszona przez supervisora, jednak czuła ogromny niesmak związany z całą sytuacją. - Ten człowiek jest dla mnie skończony. To matoł, który nie rozumie, na czym polega ta gra. Nie wiem, jak mógł nie znać tych oczywistych przepisów. Przecież to nie ja przerywałam wymianę - mówiła po meczu w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Nouni pracował także w Polsce

Nouni miał już kilka okazji, by być w Polsce. Pierwszy raz podczas turniejów w Poznaniu i Sopocie w 2004 roku. Wówczas stało przed nim bardzo trudne zadanie - musiał wszystkie komendy i stan meczu podawać nie tylko w języku angielskim, lecz także polskim. - Faktycznie, dość trudne, ale polski nie jest najtrudniejszym językiem, z jakim się zmagałem. Gorzej było w Chorwacji. Poza tym ja jestem po kursie języka polskiego - mówił wówczas w rozmowie ze Sport.pl.

Iga Świątek rządzi światowym tenisem. Analitycy zauważyli prawidłowośćIga Świątek rządzi światowym tenisem. Analitycy zauważyli prawidłowość

Nouni został wówczas zapytany, jak zachowuje się sędzia w sytuacji, gdy zawodnicy mają do niego pretensje po jednej z jego decyzji. - My, sędziowie, mamy specjalny kodeks, jak postępować w takich sytuacjach. Najpierw grozimy palcem i dajemy ostrzeżenie. Później są punkty karne. W końcu możemy zawodnika wyprosić z kortu i orzec wygraną przeciwnika - mówił wówczas Francuz, który miał okazję być w Warszawie latem tego roku podczas turnieju, w którym udział brała m.in. Iga Świątek.

Nouni rozpętał awanturę podczas Australian Open

Ale pretensje do niego miały nie tylko Radwańska i Świątek. W 2012 roku podczas meczu drugiej rundy Australian Open grali ze sobą John Isner i David Nalbandian. W piątym secie, przy stanie 8:8 i przewadze Nalbandiana, sędzia liniowy wywołał aut po serwisie Isnera. Nouni stwierdził jednak, że piłka była dobra i przyznał punkt Amerykaninowi. Francuz jednak nie zauważył, że Argentyńczyk zażądał challenge'u, przez co na korcie rozpętała się wielka dyskusja. Na korcie także musiał pojawić się supervisor, niczego to jednak nie zmieniło. Nalbandian stwierdził wprost po meczu, że "ten sędzia jest głupi". Argentyńczyk po decyzji sędziego już nie grał na tym samym poziomie, przegrał tego gema i kolejnego, i odpadł z turnieju.

Nouni ma jedną cechę charakterystyczną. I nie chodzi o częste kłótnie z zawodnikami podczas meczów. Wszyscy zwracają uwagę na głos Francuza. W rozmowie z "New York Times" opowiedział historię. Gdy miał 16 lat, zadzwonił do domu swojej dziewczyny, ale odebrał jej ojciec. Nie uwierzył, że jej chłopak ma 16 lat. Był pewien, że Nouni miał wówczas około 30 lat.

"New York Times" cytuje Fabrice'a Chouqueta, wiceprezesa WTA, który przyznał, że "niepowtarzalny styl i dynamiczny głos Nouniego przyciągnęły go zarówno do graczy, jak i fanów". Często jest nazywanym "Barrym White'em tenisa", ze względu na głęboki ton głosu, który niektórzy określają mianem "aksamitnego barytonu".

Więcej o: