"Czarny koń" US Open. Faworytki odpadają, ale ona "gra niewiarygodnie dobrze"

Z tegorocznego US Open odpadło już kilka wysoko notowanych tenisistek. W grze pozostaje jednak jeszcze sporo znanych i znakomitych zawodniczek. Amerykańscy dziennikarze wskazali na "czarnego konia" tegorocznych rozgrywek.

Iga Świątek (1. WTA) jest jedną z głównych faworytek tegorocznego US Open. Jak na razie Polka radzi sobie znakomicie na amerykańskich kortach. W pierwszej rudzie 21-latka nie dała szans Włoszce Jasmine Paolini (56. WTA) i triumfowała 6:3, 6:0. Bez większych problemów rozprawiła się także z kolejną rywalką - Amerykanką Sloane Stephens (51. WTA) 6:3, 6:2. Formę Igi należy docenić patrząc na to, jak na US Open prezentują się inne faworytki.

Zobacz wideo Skoczkowie narciarscy "w tenisowej piaskownicy". Kamil Stoch uspokaja Igę Świątek

Ons JabeurJabeur przełamała złą passę. Ograła zawodniczkę polskiego trenera

Tegoroczna edycja odzwierciedla bowiem nieprzewidywalność kobiecego tenisa. Do zaskoczeń doszło w górnej części drabinki, gdzie znajduje się Iga Świątek. W pierwszej rundzie z turniejem pożegnały się m.in. obrończyni tytułu Emma Raducanu (11. WTA), Paula Badosa (4. WTA) oraz Jelena Ostapenko (16. WTA). Z rozgrywek odpadły również Simona Halep (7. WTA), Daria Kasatkina (9. WTA), Anett Kontaveit (2. WTA), Maria Sakkari (3. WTA), Leylah Fernandez (14. WTA), Beatriz Haddad Maia (15. WTA) i Barbora Krejcikova (23. WTA).

Pliskova "gra niewiarygodnie dobrze". To może być "czarny koń" US Open

W turnieju pozostało jednak jeszcze kilka faworytek i zawodniczek, które spisują się bardzo dobrze. Dziennikarze amerykańskiego NBC w swoim podsumowaniu kolejnego dnia zmagań pokusili się o wskazanie "czarnego konia" turnieju. Ich zdaniem na to miano zasługuje Karolina Pliskova (22. WTA). "Gra niewiarygodnie dobrze" – czytamy w tekście.

"Była liderka rankingu pokonała rodaczkę Marie Bouzkovą, odnosząc zwycięstwo w czwartkowy wieczór 6:3, 6:2. Pliskova zdobyła imponujące 91% punktów za pierwszy serwis i 53% punktów za drugi serwis, co jest mocno niedocenianą statystyką. Jej moc nie ma sobie równych i podczas gdy Bouzkova mieszała wiele ciosów, dropów i krótkich kątów, Pliskova dobrze radziła sobie z tymi niskimi piłkami, biorąc pod uwagę jej wzrost" – czytamy.

Podwójna walka Nadala. Mistrz zaczął wyliczać. Problem goni problemPodwójna walka Nadala. Mistrz zaczął wyliczać. Problem goni problem

Pliskova zagra w następnej rundzie z rozstawioną z numerem 13. Belindą Bencić. Z kolei Iga Świątek w trzeciej rundzie zmierzy się z Lauren Davies (105. WTA). Polka może trafić na Pliskovą, ale dopiero w półfinale.

Więcej o: