Iga Świątek zdradziła, o czym rozmawiała z Sereną Williams

Iga Świątek, która we wtorek awansowała do II rundy US Open, w rozmowie z "Super Expressem" opowiedziała, co robiła w Nowym Jorku przed rozpoczęciem turnieju. Liderka rankingu WTA znalazła czas na spotkanie z Sereną Williams oraz wybrała się na popularny musical.
Iga Świątek i Serena Williams
Fot. Frank Franklin II / AP Photo/screen instagram.com

Iga Świątek (1. WTA) znakomicie rozpoczęła ostatni tegoroczny turniej wielkoszlemowy US Open. Polska tenisistka łatwo pokonała Włoszkę Jasmine Paolini (56. WTA), wygrywając 6:3 i 6:0 w nieco ponad godzinę. W wywiadzie dla "Super Expressu" liderka światowego rankingu opowiedziała o swoim pobycie w Nowym Jorku, spotkaniu z Sereną Williams oraz o amerykańskich atrakcjach.

Zobacz wideo Skoczkowie narciarscy "w tenisowej piaskownicy". Kamil Stoch uspokaja Igę Świątek

Iga Świątek spotkała się z Sereną Williams w Nowym Jorku 

Podczas pobytu w Nowym Jorku Iga Świątek miała okazję porozmawiać z Sereną Williams. Polka odbyła krótkie spotkanie z legendą kobiecego tenisa, czym pochwaliła się w swoich mediach społecznościowych.

 

- Pogratulowałam jej całej kariery, choć ciężko to zrobić w dwóch zdaniach. Życzyłam jej też powodzenia. Nie znamy się aż tak dobrze, aby mieć jakieś ciekawe tematy do rozmowy - powiedziała Iga Świątek.

- Szczerze mówiąc, przed jej występem obejrzałam dwa spotkania i kiedy oglądałam mecz Sereny, poczułam zmęczenie. Wiedziałam, że następnego dnia rano to ja rozpoczynam turniej i muszę przerwać. Jednak nie potrafię sobie wyobrazić, co ona musiała czuć grając w takiej atmosferze. Nie widziałam wcześniej takiego przyjęcia. To pokazuje, jak bardzo jest doceniana. Ona zmieniła naszą dyscyplinę i zrobiła dla niej bardzo dużo - dodała polska tenisistka.

Świątek wybrała się także na musical Michaela Jacksona

Oprócz ciężkich treningów i skrupulatnych przygotowań do US Open Iga Świątek w Nowym Jorku znalazła czas również na przyjemności pozasportowe. Najlepsza rakieta kobiecego tenisa wybrała się do teatru oraz na musical Michaela Jacksona, który jest grany m.in. na Broadwayu. 

- Głównie skupiłam się na treningu. Inna sprawa, że w Nowym Jorku nie ma czasu na różne ekstrawagancje, bo dojazd na karty zajmuje nam około godziny. Dlatego koncentrowałam się na pracy i odnalezieniu swojego rytmu na korcie. Byłam jednak w teatrze "Sleep na more" oraz na musicalu Michaela Jacksona, więc mogłam zobaczyć trochę świata poza kortami tenisowymi - podsumowała Świątek. 

Więcej o: