Wrócił stary, dobry Janowicz. Piętnaście razy rywal był bez szans

Jerzy Janowicz wygrał 6:4, 6:4 z Thiago Seybothem Wildem (376. ATP) w 1/16 finału w turnieju w ATP Challenger w Kozerkach. Doświadczony Polak pokazał dawną klasę i był lepszy od rywala w każdym aspekcie gry.

Trwa właśnie turniej rangi ATP Challenger na kortach twardych w Kozerkach pod Grodziskiem Mazowieckim. We wtorek rozegrano mecze 1/16 finału, w których wystąpiło kilku Polaków, w tym wracający do regularnej gry Jerzy Janowicz, który otrzymał "dziką kartę". 

Zobacz wideo Iga Świątek ciężko trenuje. Oto dowód

Jerzy Janowicz wraca do gry. Zwyciężył z Brazylijczykiem w dobrym stylu

W I rundzie mierzył się z Brazylijczykiem Thiago Seybothem Wildem (376. ATP). 22-latek jest znacznie wyżej w rankingu ATP, ale w tym roku w każdym z turniejów rangi Challenger odpadał najpóźniej w drugiej rundzie, a kwalifikacje do turniejów rangi ATP kończył na porażce z pierwszym możliwym rywalem. 

Toronto, 11.08.2022. Iga Świątek przegrała z Brazylijką Beatriz Haddad Maia i odpadła z turniejuPiłka problemem Igi Świątek. "Nie takie jak w Polsce można kupić w sklepach"

Pierwszy set tego spotkania był wyrównany. Z czasem jednak uwidaczniała się przewago Jerzego Janowicza. Polak wciąż zachował największy atut, czyli dobry serwis. W pierwszym secie miał sześć asów, zdobył także 81 proc. punktów po pierwszym serwisie. Co więcej, dobrze poruszał się po korcie, a w dłuższym wymianach dominował rywala i rozrzucał go po korcie. To przyniosło efekt w siódmym gemie, kiedy to przełamał Brazylijczyka na 4:3. W dalszej części pierwszego seta utrzymał dość pewnie dwa gemy serwisowe (stracił tylko punkt) i wygrał 6:4. 

Iga Świątek i Serena WilliamsŚwiątek wyznała prawdę o kontaktach z Sereną. "Czuję się jak przedszkolak"

W drugim secie wciąż widać było, który z zawodników ma większe umiejętności. Janowicz wciąż skutecznie serwował, a przy dłuższych wymianach zaskakiwał rywala celnymi uderzeniami przy linii. Seyboth Wild praktycznie nie zmuszał Janowicza od biegania. W piątym gemie byliśmy świadkami dość niecodziennej sytuacji na kortach. Seyboth Wild prowadził 30:0, ale popełnił trzy podwójne błędy serwisowe z rzędu. Ostatecznie Janowicz przełamał go na 3:2. Kluczowy okazał się jednak ósmy gem, w którym Janowicz przegrywał 0:40, ale bronił trzy break pointy i doprowadził do stanu 5:3. Ostatecznie wygrał 6:4, a mecz zwieńczył 15. asem serwisowym

W kolejnej rundzie Janowicz zagra z Haroldem Mayotem (295. ATP), który niespodziewanie ograł 6:4, 6:2 Maximiliana Marterera (159. ATP). Spośród grających we wtorek Polaków pozytywnie zaskoczył Maksymilian Kaśnikowski (522. ATP), który ograł Nicolasa Alvareza Varonę (223. ATP). Przegrali natomiast Kacper Żuk i Michał Mikula. 

Więcej o: