Morderczy bój Hurkacza. W ćwierćfinale Polak zagra z finalistą Wimbledonu

Hubert Hurkacz (10. ATP) pokonał 6:7(6), 6:2, 7:6(3) Alberta Ramosa (43. ATP) i awansował do ćwierćfinału turnieju ATP w Montrealu. W piątek 12 sierpnia zmierzy się z finalistą tegorocznego Wimbledonu, Nickiem Kyrgiosem (37. ATP). Mimo wyższej pozycji w rankingu zdaniem bukmacherów Polak nie będzie faworytem starcia.

Hubert Hurkacz turniej w Montrealu rozpoczął od zwycięstwa nad Finem Emilem Ruusuvuorim (44. ATP). O awans do ćwierćfinału rywalizował w czwartek z Hiszpanem Albertem Ramosem. Po zaciętym boju Polak awansował do ćwierćfinału, gdzie czeka na niego Nick Kyrgios. Mecz był pełen zwrotów akcji.

Zobacz wideo Iga Świątek ciężko trenuje. Oto dowód

Hubert Hurkacz z awansem do ćwierćfinału turnieju ATP w Montrealu. 

Spotkanie 1/8 finału z Albertem Ramosem lepiej zaczęło się dla Hiszpana. Polak już na początku meczu popełnił dwa błędy serwisowe, a później miał problem ze zdobywaniem punktów. Hurkacz po dobrym trzecim gemie zaczął się jednak rozkręcać i przy stanie 5:4 dla przeciwnika był w stanie doprowadzić do wyrównania. Chwilę później mecz został przerwany na ponad godzinę. Powód? Deszcz. Po powrocie na kort Polak nie zdołał wygrać z Ramosem w tie-breaku i przegrał pierwszego seta.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

W drugiej partii Hurkacz wyglądał już znacznie pewniej i bez problemów wygrał 6:2. Wydawało się, że na dobre wrócił do gry. Trzeci set znów przyniósł sporo emocji i był istnym rollercoasterem. Lepiej zaczął Hiszpan, ale chwilę później wrocławianin doprowadził do wyrównania i obaj tenisiści grali na równym poziomie. Przy stanie 5:4 nieco mocniej mogły zadrżeć serca polskich fanów - Hurkacz popełnił błąd serwisowy i był piłkę od przegranej. Ostatecznie jednak obronił się i doprowadził do tie-breaka, w którym okazał się lepszy od Ramosa.

Hubert Hurkacz w ćwierćfinale turnieju w Montrealu. Przed Polakiem poważny sprawdzian

Dzięki wygranej nad Hiszpanem 25-latek awansował do ćwierćfinału. Jego przeciwnikiem będzie finalista tegorocznego Wimbledonu, Nick Kyrgios. Australijczyk pokonał 6:2, 6:3 w trzeciej rundzie Alexa de Minaura, a wcześniej wyeliminował lidera rankingu Daniła Miedwiedwiewa. W lipcu dotarł do finału Wimbledonu, gdzie ostatecznie przegrał z Novakiem Djokoviciem. W ostatnich tygodniach Kyrgios jest w dobrej formie i wydaje się, że przed Hurkaczem trudne zadanie. 

Mimo sporej różnicy w rankingu ATP na korzyść Polaka, to Kyrgios jest faworytem u polskich bukmacherów. Kurs na Kyrgiosa wynosi około 1.36, a na Hurkacza około 3.30. Finalista Wimbledonu jest także faworytem według zagranicznych bukmacherów. Kursy na Kyrgiosa w wynoszą około 1.38, a na Hurkacza około 3.26.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.