Naomi Osaka wybuchła płaczem. Koniec w Toronto. Świątek traci rywalkę

Pech Naomi Osaki. Japonka nie była w stanie dokończyć meczu I rundy WTA 1000 w Toronto z powodu kontuzji pleców. Była liderka rankingu skreczowała w spotkaniu z Kaią Kanepi przy stanie 7:6, 3:0 dla Estonki. Porażka wywołała ogromne emocje u 24-letniej tenisistki.

Ostatnie miesiące były bardzo trudne dla Naomi Osaki (39. WTA). Japonka starała się wrócić do dyspozycji z 2019 roku, kiedy to była liderką rankingu WTA. Choć w kwietniu dotarła do finału Miami Open, w którym ostatecznie uległa Idze Świątek (1. WTA), to później było zdecydowanie gorzej. Z Roland Garros odpadła już w I rundzie. Potem z powodu kontuzji ścięgna Achillesa wycofała się z gry w Wimbledonie. Przed tygodniem 24-latka powróciła do rywalizacji i wystąpiła w San Jose, gdzie rozegrała dwa mecze.

Zobacz wideo Skoczkowie narciarscy "w tenisowej piaskownicy". Kamil Stoch uspokaja Igę Świątek

Kolejna kontuzja Naomi Osaki. Japonka nie wytrzymała i wybuchła płaczem

Osaka liczyła, że passę niepowodzeń przełamie podczas WTA 1000 w Toronto. W pierwszym meczu kanadyjskiego turnieju Japonka mierzyła się z Kaią Kanepi (31. WTA). Początek spotkania był bardzo wyrównany. Tenisistki pewnie wygrywały swoje podania. Później doszło do kilku przełamań, zarówno na korzyść Osaki, jak i Estonki. W związku z tym do wyłonienia zwyciężczyni tej odsłony rywalizacji potrzebny był tie-break. W nim silniejsza okazała się Kanepi, która wygrała 7-4.

Bianca AndreescuAndreescu przeprasza za swoje zachowanie. "Może zjadłam za dużo przed meczem"

Z kolei w drugim secie powróciły dawne demony Japonki. Tenisistce coraz bardziej doskwierał ból pleców. Nie pomagały przerwy ani interwencje fizjoterapeutów. Przy stanie 3:0 dla Estonki była liderka rankingu zrezygnowała z dalszej rywalizacji. 

Po meczu Osaka wyjawiła, że dyskomfort był nie do zniesienia. - Ból pleców dokuczał mi już od samego początku spotkania. Robiłam, co mogłam, by to przetrwać. Wielokrotnie zaciskałam zęby, ale w końcu stwierdziłam, że nie ma sensu dłużej się męczyć - powiedziała. Chwilę później po jej policzkach popłynęły łzy. I już z drżącym głosem dodała: - Chciałabym bardzo podziękować Kai za dzisiejszą rywalizację. Życzę jej powodzenia na dalszych etapach turnieju. 

Iga Świątek w meczu z Caroline Garcią, turniej Poland Open w WarszawieIga Świątek wini zakłady bukmacherskie za hejt. "80 procent"

Osaka była jedną z głównych kandydatek do triumfu w Toronto. Jednak stało przed nią niezwykle trudne zadanie - by dotrzeć do finału, musiałaby pokonać Igę Świątek. Obie tenisistki mogły spotkać się na etapie ćwierćfinału. 

Co więcej, w związku z kolejną kontuzją 24-latki, jej start w zbliżającym się US Open stanął pod dużym znakiem zapytania. A to właśnie na nowojorskich kortach Osaka dwukrotnie sięgała po zwycięstwo - zarówno w 2018, jak i 2020 roku. Poza tym triumfowała także w Australian Open - 2011 i 2019 rok. Zmagania US Open rozpoczną się 29 sierpnia i potrwają do 11 września. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: