Nick Kyrgios (45. ATP) przez lata uchodził za jeden z największych talentów tenisa, który zmarnował na własne życzenie. Często tracił cierpliwość w najważniejszych meczach, przez co stawał się "bohaterem" wielu skandali. Zazwyczaj zaczynało się od wybuchu złości, wyzwisk i niszczenia rakiet, a kończyło na karach finansowych. Tak też było w trakcie tegorocznego Wimbledonu. Jednak tym razem udało mu się dotrzeć aż do finału rozgrywek. I choć postawił twarde warunki Novakowi Djokoviciowi (7. ATP), to ostatecznie niespodzianki nie sprawił - wygrał Serb 4:6, 6:3, 6:4, 7:6 (7-3).
Jego występ na Wimbledonie wzbudził podziw wielu ekspertów. Niektórzy uważają, że Nick Kyrgios znajduje się w najlepszym momencie kariery i jest w stanie walczyć o kolejne trofea. Jedynym, co może mu w tym przeszkodzić, jest jego wybuchowy temperament. Takiego zdania jest m.in. legendarny John McEnroe. - Myślę, że Kyrgios prezentuje świetny tenis. Finałowy mecz był doskonałym przykładem tego, co Nick może osiągnąć, jeśli zachowa spokój. Czasami spoglądał na trybuny, krzyczał - nie rozumiem takiego zachowania. Uważam, że zespół powinien mu pomóc, ponieważ czasami Australijczyk jest autodestrukcyjny i w sekundę niszczy to, na co tak ciężko pracował - podkreślił w wywiadzie dla BBC.
Były tenisista poszedł o krok dalej i dał radę Kyrgiosowi. Jego zdaniem Australijczyk powinien udać się do psychoanalityka, który pomoże mu odnaleźć równowagę. - Ten facet nie potrzebuje trenera, bo już gra genialnie, ale dobrze byłoby, aby Zygmunt Freud wyszedł z grobu i wymyślił jakiś sposób na uspokojenie tego faceta na kilka lat, ponieważ może być z niego najlepszy tenisista - oznajmił Amerykanin.
McEnroe odniósł się także do skandalicznych gestów i zachowań, jakich dopuszczał się Kyrgios podczas Wimbledonu. W jednym z meczów Australijczyk splunął w kierunku kibica. W innym kłócił się i obrażał sędziów. Były tenisista rozumie i broni Kyrgiosa, ponieważ mu także w przeszłości zdarzało się zachowywać w równie kontrowersyjny sposób. - To dobry dzieciak, zawodnicy go lubią, jest lubiany w szatni, wykonuje dużo pracy charytatywnej. Ale gnębią go wewnętrzne "demony" - wszyscy boimy się porażki, ale najważniejsze jest to, by jak najlepiej sobie z nią poradzić. Ja też w przeszłości popełniałem wiele błędów i dawałem się ponieść chwili. Powiedziałbym, że jestem dumny z większości tego, co zrobiłem, ale z pewnością są chwile, w których mówię sobie: "Nie musiałem tego robić. To tylko pogorszyło sytuację i sprawiło, że więcej osób wściekało się na mnie lub zaczęło mnie wygwizdywać" - przyznał McEnroe.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl
Jednak zdaniem Amerykanina Kyrgios ma potencjał do zapisania się na kartach historii jako jeden z najlepszych w tej dyscypliny. - Nie wiem, czy Kyrgios ponownie dotrze do finału w przyszłym roku, ale mam nadzieję, że tak. Jeśli opanuje emocje, będzie jednym z najlepszych w tourze. Potrafi grać na niesamowitym poziomie. Jest niewiarygodnie utalentowanym, bardzo inteligentnym i piekielnie groźny zawodnikiem, gdy tylko się o to postara - podsumował były tenisista.