Iga Świątek wysłała wiadomość do największej rywalki. Klasa sama w sobie

Iga Świątek (1. WTA) odpadła z Wimbledonu na długo przed finałem, ale na bieżąco śledziła to, co działo się kolejnych rundach. Ostatni pogratulowała zwyciężczyni Jelenie Rybakinie (23. WTA). Wiadomość wysłała też do drugiej finalistki, Ons Jabeur (2. WTA).

Iga Świątek wygrała 37 meczów z rzędu, aż trafił się ktoś, kto przerwał jej rewelacyjną serię. Miało to miejsce w III rundzie Wimbledonu. Lepsza od naszej tenisistki okazała się Francuzka Alize Cornet. Zwyciężyła 6:4, 6:2. Po tamtym meczu Polka udała się na zasłużone wakacje, ale nie przestała śledzić tego, co działo się dalej w wielkoszlemowym turnieju.

Zobacz wideo Tajemnica kortów Wimbledonu. Dlaczego tak bardzo różnią się od innych?

Włochy liderem Ligi Narodów. A Słowenia Włochy liderem Ligi Narodów. A Słowenia "na musiku" w meczu z Polską

Iga Świątek pisze do Ons Jabeur. "Inspiracja dla tak wielu"

W finale Wimbledonu zmierzyły się Jelena Rybakina i Ons Jabeur. Tunezyjka, która przegrała w najważniejszym meczu, dopiero dzień po nim pożegnała się z Wimbledonem i angielską publicznością. Zrobiła to za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Zyskałam tu wspomnienia na całe życie. Do następnego razu" - czytamy w poście.

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Odpowiedziało na to wiele osób, a wśród nich znalazła się Iga Świątek. "Gratulacje! Jesteś inspiracją dla wielu osób" - napisała polska tenisistka. Jabeur to obecnie największa rywalka 21-latki. Świątek ma bezpieczną przewagę 4239 pkt w światowym rankingu, jednak Jabeur z pewnością zrobi wszystko, by wskoczyć na miejsce numer 1.

Świątek napisała też do zwyciężczyni Wimbledonu. "Ogromne gratulacje. Niesamowity turniej" - przekazała przez Twittera. Dla Jeleny Rybakiny to szczególne zwycięstwo. To pierwsza reprezentantka Kazachstanu, która wygrała turniej wielkoszlemowy, a do tego jest najmłodszą triumfatorką Wimbledonu od 2011 roku. Jedyne, na co mogły liczyć finalistki to otrzymane trofeum i nagroda finansowa. Na ich konto nie trafił ani jeden punkt liczony do rankingu WTA. Federacja potraktowała w tym roku turniej w Londynie jako zawody pokazowe. Wszystko przez to, że organizatorzy nie dopuścili do niego Rosjan i Białorusinów.  

Novak DjokovićDjokovicia poniosło "Nole, Nole", Kyrgios wytrzymał seta. Show na zamówienie

Więcej o: