Kyrgios wściekł się w finale Wimbledonu. "Jakby wypiła 700 drinków" [WIDEO]

Nick Kyrgios (ATP 40.) wywołał zamieszanie w trakcie finału Wimbledonu, w którym mierzy się z Novakiem Djokoviciem (ATP 3.). Australijczyk pospieszył do sędziego ze skargą i domagał się wyrzucenia z trybun kobiety, która jego zdaniem była pijana. Ta miała rozpraszać go, mówiąc do niego w trakcie gry.

W niedzielę o godzinie 15:10 rozpoczął się wielki finał turnieju mężczyzn tegorocznego Wimbledonu. Stanęli naprzeciw siebie Novak Djoković i Nick Kyrgios. Od początku oglądaliśmy pasjonujące widowisko. Pierwszego seta 6:4 wygrał Australijczyk. Djoković jednak szybko wyrównał stan meczu, zwyciężając w drugim secie 6:3. 

Zobacz wideo Kontrowersje wokół Igi Świątek już na samym starcie Wimbledonu

Nick Kyrgios wściekł się w trakcie finału. Domagał się wyrzucenia z trybun jednej fanki

W trakcie trzeciego seta znów dał o sobie znać nieprzewidywalny charakter Kyrgiosa. Przy stanie 3:3 27-latek zaczął głośno rozmawiać z sędzią głównym, wyraźnie mu coś pokazując. Jak się okazało, tenisista skarżył się na zachowanie kibiców. Konkretnie jednej z kobiet znajdujących się na trybunach. Miała ona rozpraszać go swoim zachowaniem. Podobno rozmawiała w trakcie gry, czym rozpraszała Kyrgiosa. 

Finał WimbledonuProtest w finale Wimbledonu. Kamery tego nie pokazały. "Potraktowali mnie jak terrorystę"

- Ona jest niewiarygodnie pijana w pierwszym rzędzie i mówi do mnie w trakcie gry. Wygląda, jakby wypiła 700 drinków - relacjonował sędziemu tenisista, gdy ten zapytał o kogo dokładnie chodzi. Kyrgios domagał się usunięcia wskazanej osoby z trybun. Arbiter nie zlekceważył jego skarg i wykonał telefon. Nie wiadomo jednak, czy uciążliwa fanka został wyproszona z widowni kortu centralnego. Sytuację można zobaczyć na nagraniu poniżej. 

To już nie pierwszy raz w trakcie tegorocznego Wimbledonu, gdy Nick Kyrgios narzeka na zachowanie kibiców. Po zwycięstwie w pierwszej rundzie Wimbledonu nad Paulem Jubbem (ATP 219.) musiał się tłumaczyć ze swojego zachowania, gdy splunął w kierunku fanów. Ci mieli go obrażać w trakcie meczu. - Ktoś krzyknął do mnie, że jestem g****m. Czy to normalne? Nie, ale to dzieje się cały czas - opowidał.

Trzeciego seta finałowego pojedynku wygrał  ostatecznie 6:4 Novak Djoković. Mecz nadal trwa. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo na Sport.pl

WimbledonJak zmienia się tenis? Wystarczy spojrzeć na trawę na korcie

Więcej o: