Znana z opanowania Jelena Rybakina po triumfie w wielkoszlemowym Wimbledonie też początkowo na korcie nie pozwalała, by emocje wzięły górę. W końcu jednak pękła i rozpłakała się pod koniec konferencji prasowej, gdy zapytano ją o rodziców. - Chcieliście zobaczyć emocje - podsumowała ze śmiechem tenisistka reprezentująca Kazachstan i dodała: - Zbyt długo się powstrzymywałam.
Jelena Rybakina nigdy wcześniej nie dotarła nawet do półfinału wielkoszlemowych zmagań. Mimo to po kolejnych zwycięstwach w tegorocznym Wimbledonie, które zaprowadziły ją po tytuł, nie pozwalała sobie na żadne większe okazywanie radości niż uśmiech. Nawet tuż po sobotnim finale, w którym pokonała Tunezyjkę Ons Jabeur i odniosła ogromny życiowy sukces.
Przez większość odbywającej się po kilku godzinach konferencji prasowej była równie opanowana. Mieszkającą przez większość życia w Moskwie i występującą do 2018 roku w barwach Rosji zawodniczkę, pytano m.in. - wzorem poprzednich spotkań medialnych - o kwestie dotyczące politycznego aspektu jej triumfu. Opowiadała też o zdenerwowaniu, o którym wspomniała już na korcie tuż po finale, a które w pierwszym secie ją sparaliżowało i miało przełożenie na dużą liczbę prostych błędów z jej strony.