Czwarta rano w pubie, a potem mecz z Nadalem. Kyrgios wspomina. "Długa droga"

Nick Kyrgios wygrał mecz z Brandonem Nakashimą i awansował do ćwierćfinału Wimbledonu. To jego największy sukces w turniejach wielkoszlemowych od siedmiu lat. Po tym pojedynku opowiedział o problemach z ramieniem, a także wspominał gorsze chwile ze swojego życia.

Nick Kyrgios awansował do ćwierćfinału Wimbledonu po ponad trzygodzinnym starciu z Amerykaninem Brandonem Nakashimą. Zwycięstwo w pięciu setach 6:4, 4:6, 7:6. (7:2), 3:6, 6:2 oznacza, że po raz drugi w karierze dotarł do tej fazy turnieju - wcześniej osiągnął ją w 2014 roku, kiedy to debiutował na londyńskich kortach.

Zobacz wideo Tajemnica kortów Wimbledonu. Dlaczego tak bardzo różnią się od innych?

Nick KyrgiosNick Kyrgios w kolejnej rundzie Wimbledonu. Tym razem bez kontrowersji

Nick Kyrgios cierpiał na depresję

W wywiadzie po meczu czwartej rundy z Brandonem Nakashimą australijski tenisista przypomniał czasy, w których nie wiodło mu się najlepiej. - Był czas, kiedy musiałem wyjść z pubu o 4 rano, ponieważ później grałem z Rafaelem Nadalem w drugiej rundzie. Przeszedłem długą drogę - wspominał.

Australijczyk wrócił tymi słowami do Wimbledonu z 2014 roku, w którym debiutował. Wówczas pokonał Rafaela Nadala w czwartej rundzie, po czym w ćwierćfinale przegrał z Milosem Raonicem. Po tym turnieju nie spełniał jednak oczekiwań, również dlatego, że cierpiał na depresję, o czym opowiedział w lutym tego roku. W tym czasie nadużywał alkoholu i zażywał narkotyki.

Nick Kyrgios miał problemy z ramieniem

Po awansie do ćwierćfinału Wimbledonu Kyrgios przyznał, że starcie z Nakashimą nie było dla niego łatwe. - To nie był mój najlepszy występ pod względem poziomu gry, ale jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się awansować. Brandon nigdy nie grał na tym korcie i uważam, że był to dzisiaj decydujący czynnik - powiedział Australijczyk.

Podczas starcia z Nakashimą Kyrgios musiał dwukrotnie poprosić o pomoc fizjoterapeutę, czego powodem był ból w prawym ramieniu. - W ciągu ostatniego półtora miesiąca rozegrałem dużo meczów. I tak jestem dumny, że zdołałem tyle zagrać z bólem ramienia. Już w meczu z Tsitsipasem podejrzewałem, że moje ciało zacznie sprawiać problemy - dodał.

Kyrgios następnie dodał, że "ciężko walczył na korcie i było to dla niego wyjątkowe zakończenie tej walki", a w nagrodę "zasłużył na wieczorny kieliszek wina".

Britain Wimbledon TennisPogromczyni Świątek odpadła z Wimbledonu. Wielki mecz Tomljanović

W tym sezonie Nick Kyrgios ustabilizował swoją formę i doszedł do poziomu, w którym stanowi spore zagrożenie dla najlepszych zawodników. Pokazał to chociażby w starciu z Nakashimą. O awans do półfinału Australijczyk powalczy z Chilijczykiem Cristianem Garinem.

Więcej o: