Iga Świątek zaskoczyła po porażce. "Nie wychodziło na treningach"

- Nie wiedziałam, co dzisiaj robić. Trochę się pogubiłam. Owszem, jestem dla siebie surowa, ale pamiętam, jak to jest przegrywać. Mam świadomość, że to się zdarza - powiedziała Iga Świątek. Polka przegrała z Alize Cornet 4:6, 2:6 i odpadła z turnieju.

W sobotę Iga Świątek (1. WTA) zmierzyła się z Alize Cornet (37. WTA) w trzeciej rundzie Wimbledonu. Mecz od początku nie układał się po myśli Polki i niestety nasza reprezentantka przegrała to spotkanie 4:6, 2:6 i odpadła z turnieju. 

Zobacz wideo

Iga Świątek komentuje porażkę z Cornet. "Nie wiedziałam, co dzisiaj robić"

Polka nie zaprezentowała się najlepiej podczas tego meczu. W pierwszym secie nasza reprezentantka popełniła dziewięć niewymuszonych błędów w trzech gemach. Drugiego seta rozpoczęła w dobrym stylu, ale później było już tylko gorzej. Świątek straciła aż 11 punktów z rzędu i nie zdołała wrócić do dobrej gry. Polka skomentowała przebieg tego meczu. - Nie wiedziałam, co dzisiaj robić. Zaczęłam grać bardziej agresywnie, czułam się bardziej komfortowo, kontrolując piłkę. Dzisiaj byłam agresywna i czasem to działa. W drugim secie chciałam przyspieszyć grę, ale to nie zadziałało. Trochę się pogubiłam. Chciałam utrzymać piłkę w korcie, więc chociaż to mi się udawało - powiedziała Świątek.

Iga Świątek i Alize CornetŚwiątek miała 13 lat, gdy Cornet tak samo pokonała Williams. Zrobiła to samo po 8 latach

Nasza reprezentantka wyznała także, że nie załamuje się tą porażką. - Owszem jestem dla siebie surowa, ale pamiętam, jak to jest przegrywać. Mam świadomość, że to się zdarza. Próbowałam wielu rzeczy, żeby lepiej się poczuć na trawie, ale moje sposoby nie zadziałały. Dlatego nie zarzucam sobie zbyt wiele. Jeśli to nie wychodziło na treningach, to czemu by miało wychodzić w meczach - dodała Polka

Alize Cornet po wyeliminowaniu Igi Świątek w czwartej rundzie zmierzy się z Australijką Alją Tomljanović (WTA 44.), która w sobotę niespodziewanie pokonała 14. tenisistkę świata, Czeszkę Barborę Krejcikovą 2:6, 6:4, 6:3.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Porażka Igi Świątek jest także końcem niesamowitej serii zwycięstw polskiej tenisistki. 21-latka była niepokonana przez 135 dni, wygrywając w tym czasie 37 meczów z rzędu. Dzięki temu Polka była najlepsza w sześciu kolejnych turniejach (w Dausze, Indian Wells, Miami, Stuttgarcie, Rzymie i Roland Garros).

Z dalszego udziału w Wimbledonie odpadła także Magdalena Fręch (92. WTA). Tenisistka przegrała z Simoną Halep (18. WTA) 4:6, 1:6 w trzeciej rundzie turnieju. 

Iga ŚwiątekPunkt zwrotny w meczu Igi Świątek. Mogło być 3:0, ale potem wszystko się posypało

Więcej o: