Kyrgios rozpętał piekło. "To najbardziej skretyniały gracz Wimbledonu" [WIDEO]

Nick Kyrgios ponownie dał o sobie znać ze złej strony. Skandaliczne zachowanie tenisisty, którego dopuścił się podczas meczu I rundy w Wimbledonie, jest komentowane na całym świecie. Szczególnie oburzone zachowaniem 27-latka są brytyjskie media, które nazwały go "plującym australijskim bachorem".

Nick Kyrgios (40. ATP) to świetny tenisista, ale też jeden z najgorzej zachowujących się na korcie w światowym tourze. Australijczyk już wielokrotnie był "bohaterem" wielu skandali. Zazwyczaj zaczynało się od wybuchu złości, wyzwisk i niszczenia rakiet, a kończyło na karach finansowych. To jednak nie ostudziło temperamentu 27-latka, który znów dał o sobie znać, tym razem podczas Wimbledonu

Zobacz wideo Tajemnica kortów Wimbledonu. Dlaczego tak bardzo różnią się od innych?

Wimbledon: Brytyjskie media ostro o Nicku Kyrgiosie. "Plujący australijski bachor"

W pierwszej rundzie londyńskiego turnieju Australijczyk zmierzył się z Brytyjczykiem Paulem Jubbem (219. ATP). Choć mecz zakończył się zwycięstwem Kyrgiosa 3:6, 6:1, 7:5, 6:7, 7:5, to nie obyło się bez kontrowersji. Najpierw 27-latek wyraził swoje niezadowolenie z decyzji sędzi liniowej. - Czy to było konieczne, czy to było potrzebne. Jesteś najgorszą sędzią - mówił tenisista w jej kierunku. Kiedy kobieta zgłosiła ten incydent głównemu arbitrowi, Australijczyk wyzwał ją od "kapusiów". 

Nick Kyrgios wyrzuca piłkę w trybunyŻałosne zachowanie Kyrgiosa. Skandalista znowu pokazał się z najgorszej strony

Później było tylko gorzej. Pod koniec pierwszego seta po nieudanym zagraniu 27-latek wyrzucił piłkę daleko poza kort, za co dostał ostrzeżenie od sędzi. Z kolei po zakończeniu spotkania Kyrgios splunął w kierunku kibiców. Na konferencji prasowej próbował tłumaczyć się ze swojego zachowania, twierdząc, że znów sprowokowali go fani. Ci mieli kierować w jego stronę obraźliwe słowa.  

Jednak takie tłumaczenia nie uspokoiły dziennikarzy "Daily Mail", którzy w ostrych słowach skomentowali zachowanie Kyrgiosa. Redaktorzy nadali tenisiście miano "najbardziej skretyniałego gracza tegorocznego turnieju". Następnie nazwano go "plującym australijskim bachorem, który jest uosobieniem rozdrażnienia, a jego trucizna nie może być dalej tolerowana". 

Brytyjscy dziennikarze byli także zszokowani faktem, że nikt wcześniej nie nałożył surowej kary na tenisistę, co być może nauczyłoby go lepiej panować nad emocjami. Zdaniem portalu, brak zdecydowanej reakcji ze strony władz tenisa będzie tylko napędzać jego wybryki. Redaktorów "Daily Mail" szczególnie oburzyły słowa Kyrgiosa w kierunku sędzi liniowej. "Potrzeba szczególnego kretyna, by powiedzieć o jednym ze starszych liniowych, że po 90. urodzinach nie widzi już piłki, nie mając nawet odwagi spojrzeć mu w oczy" - czytamy na stronie portalu. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

John McEnroe i Boris BeckerJohn McEnroe i Sue Barker wsparli Beckera. Widzowie oburzeni na BBC

Podobne zdanie na temat kolejnego incydentu z udziałem 27-latka mieli dziennikarze BBC. Według nich Kyrgios zachował się w karygodny sposób, okazując "zupełny brak szacunku wobec sędziego i kibiców". Ich także dziwi brak zdecydowanej reakcji ze strony władz ATP.  W II rundzie jednego z najbardziej prestiżowych turniejów 27-latek zmierzy się z Serbem Filipem Krajinoviciem (31. ATP), który pokonał po pięciosetowym boju Czecha Jiri'ego Lehecka (72. ATP) 5:7, 6:4, 6:7, 7:6, 6:4. 

Więcej o: