Iga Świątek zapytana o buty. "Szpilki?". A potem żartobliwa odpowiedź

Iga Świątek bez większego trudu przebrnęła przez I rundę Wimbledonu. Po pokonaniu Jany Fett (WTA 252) 6:0, 6:3 Polka utrzymała swoją świetną serię 36. zwycięstw z rzędu, ale bawić się w Londynie nie zamierza. - Szpilki? Generalnie na początku musiałabym nauczyć się na nich chodzić, więc raczej pozostaję w sportowych butach - żartowała Świątek w rozmowie z PolsatSport.pl.

Iga Światek we wtorkowe popołudnie została czwartą Polką w tej edycji Wimbledonu, która awansowała do II rundy wielkoszlemowego turnieju w Londynie. Liderka rankingu WTA pewnie pokonała Chorwatkę Janę Fett 6:0, 6:3, odnosząc tym samym swoje 36. zwycięstwo z rzędu i pierwsze na nawierzchni trawiastej w tym sezonie.

Zobacz wideo

Iga Świątek zapytana o szpilki. "Musiałabym nauczyć się na nich chodzić"

Dla Igi Świątek mecz z Janą Fett był pierwszym spotkaniem z nawierzchnią trawiastą w tym sezonie. Polka od razu "wylądowała" na korcie centralnym Wimbledonu. - Miałam okazję potrenować na korcie centralnym, bo właściwie raz lub dwa razy grałam na korcie numer jeden, ale na centralnym nigdy. Faktycznie dało mi to sporo i też z uwagi na to, że rok temu trawa była śliska pozwolili teraz, abyśmy ją wydeptali przed turniejem - mówiła Świątek w rozmowie z PolsatSport.pl.

- Jest ogromna różnica w porównaniu do trawy przy grze na mączce czy hard courcie i tutaj technicznie i fizycznie trzeba być inaczej przygotowanym, więc to jedna z bardziej wymagających nawierzchni - dodała najlepsza tenisistka świata, która w meczu z 252. zawodniczką rankingu wykaraskała się w drugim secie z dużych tarapatów - przegrywała już 1:3 i 0:40, by ostatecznie wygrać 6:3. 

Iga Świątek awansowała do II rundy Wimbledonu .Trzynastka nie taka pechowa. Podwójny debiut Świątek z kłopotami

- Wróciłam do planu A. Miałam moment gdy się zdekoncentrowałam i musiałam na nowo się skoncentrować. To prosty schemat i cieszę się, że wróciłam w dobrym momencie - przyznała Świątek, która na koniec została zapytana przez red. Tomasza Lorka o to, czy wzorem Flavii Pennetty wzięła ze sobą na Wimbledon szpilki, by w wolnych chwilach się pobawić i potańczyć.

- Generalnie na początku musiałabym nauczyć się na nich chodzić, więc raczej pozostaję w sportowych butach - podsumowała żartobliwie liderka rankingu WTA

W II rundzie Iga Świątek zmierzy się z inną kwalifikantką, Holenderką Lesley Pattinamą Kerkhove (WTA 138).

Więcej o: