Iga Świątek w II rundzie Wimbledonu. 36. zwycięstwo Polki z rzędu

Iga Świątek pewnie awansowała do II rundy Wimbledonu. Polska liderka rankingu WTA pokonała we wtorkowe popołudnie Chorwatkę Janę Fett (WTA 252) 6:0, 6:3.

To nie mógł być trudny mecz dla Igi Świątek. Na otwarcie Wimbledonu polska liderka rankingu WTA mierzyła się z 252. tenisistką świata, Chorwatką Janą Fett, która udanie przeszła przez kwalifikacje. Jedynym zagrożeniem dla Świątek było to, że był to dla niej pierwszy mecz na trawie w tym sezonie, gdyż przed Wimbledonem Polka opuściła wszystkie turnieje WTA na tej nawierzchni. - Adaptacja do kortów trawiastych nie dla wszystkich jest intuicyjna, ale można to wytrenować - podkreślał jej trener Tomasz Wiktorowski, w rozmowie ze Sport.pl.

Zobacz wideo Kontrowersje wokół Igi Świątek już na samym starcie Wimbledonu

Iga Świątek w II rundzie Wimbledonu. W drugim secie były problemy

We wtorkowym spotkaniu Jana Fett starała się grać z Igą Świątek bardzo agresywnie. To jednak, w połączeniu ze sporym wiatrem wiejącym nad londyńskimi kortami, powodowało sporą liczbę błędów ze strony kwalifikantki. Dla liderki rankingu, która tego dnia też nie grała wielkiego meczu, zadaniem było więc utrzymywanie piłki w grze, a resztę robiła za nią Fett. Szczególnie w kluczowych momentach poszczególnych gemów, bo tych wyrównanych nie brakowało, ale w pierwszym secie za każdym razem zwycięsko wychodziła z nich Świątek, która wygrała 6:0.

To wszystko było w statystykach. Bilans winnerów i błędów niewymuszonych u Polki wynosił 5-4, podczas gdy u jej rywalki 3-14. 

Kibice pytają, skąd wolne miejsca na meczu Wimbledonu, w którym Andy Murray mierzył się z Jamesem Duckworthem.Puste miejsca na Wimbledonie, a biletów brak. Kibice oburzeni

W drugiej partii Fett zaczęła częściej trafiać i popełniać mniej błędów. Grającej dość przeciętnie Idze Świątek nieoczekiwanie sprawiło to sporo problemów. Fett potrafiła w pewnym momencie zdobyć dziesięć punktów z rzędu, wyjść na prowadzenie 3:1 i mieć stan 40:0 w piątym gemie przy serwisie Polki. 

Świątek wybroniła się jednak z tej sytuacji - obroniła aż pięć break pointów i zamiast 1:4 zrobiło się 2:3, co troszeczkę złamało jej rywalkę. 

Kolejne gemy wyglądały już tak, jak cały pierwszy set - było sporo gry, ale wygrywała je Iga Świątek. Zwyciężyła w drugim secie 6:3 i mogła świętować 36. zwycięstwo z rzędu, pierwsze w tej serii na nawierzchni trawiastej.

Iga Świątek pokonała Chorwatkę Janę Fett 6:0, 6:3 i pewnie awansowała do II rundy Wimbledonu, w której również będzie zdecydowaną faworytką, gdyż zmierzy się w niej z 138. w światowym rankingu Holenderką Lesley Pattinamą Kerkhove.

Więcej o: