Iga Świątek poznała pierwszą rywalkę na Wimbledonie

Iga Świątek rozpocznie rywalizację w Wimbledonie od starcia z Chorwatką Janą Fett (WTA 254.). Rywalka liderki rankingu WTA jest finalistką Australian Open z 2014 roku.

Iga Świątek jest zdecydowaną faworytką do wygrania Wimbledonu. Liderka rankingu WTA ma zamiar przedłużyć swoją serię zwycięstw w tym sezonie - po Rolandzie Garrosie Polka może pochwalić się 35 wygranymi meczami z rzędu. Główną rywalką Igi Świątek na kortach trawiastych w Londynie ma być Tunezyjka Ons Jabeur, ale do starcia między tymi zawodniczkami może dojść dopiero w finale. Wiemy, z kim Świątek zagra na początku Wimbledonu.

Zobacz wideo Agnieszka Radwańska patrzyła na kort obok, a tam Iga Świątek. "Poczwórna mobilizacja"

Iga Świątek zacznie Wimbledon od pojedynku z kwalifikantką. To finalistka juniorskiego Australian Open z 2014 roku

Iga Świątek poznała pierwszą rywalkę w tegorocznej edycji Wimbledonu. Liderka rankingu WTA zagra z 25-letnią Chorwatką Janą Fett, zajmującą 254. miejsce w rankingu. 25-latka trafiła do głównej drabinki poprzez kwalifikacje, a w finale wygrała 3:6, 6:3, 6:3 z Ukrainką Katariną Zawacką (WTA 229.). Do tej pory najlepszym wynikiem Fett w turniejach wielkoszlemowych był awans do drugiej rundy Australian Open w 2018 roku. Tam lepsza okazała Karolina Woźniacka, która wygrała 3:6, 6:2, 7:5.

Jana Fett jest też finalistką juniorskiego Australian Open z 2014 roku. Tam Chorwatka przegrała 2:6, 1:6 z Rosjanką Jelizawietą Kuliczkową. Część dziennikarzy wskazuje na to, że Iga Świątek ma otworzyć drugi dzień Wimbledonu na korcie centralnym w Londynie. A jak wygląda dalsza droga Polki w turnieju? W drugiej rundzie Iga Świątek zagra ze zwyciężczynią spotkania Sonay Kartal (Wielka Brytania; WTA 228.) - Danka Kovinić (Czarnogóra; WTA 88.).

Ons Jabeur znalazła się w drugiej części drabinki i może zagrać z Igą Świątek dopiero w finale Wimbledonu, tak jak Anett Kontaveit (WTA 2.) czy Angelique Kerber (WTA 18.). Tunezyjka grała z Sereną Williams w turnieju deblowym w Eastbourne, ale para musiała się wycofać przez kontuzję Tunezyjki. - Teraz przechodzę do kolejnego celu, by być numerem dwa na świecie i może pewnego dnia zatrzymać Igę. Jest trochę daleko, ale spróbuję nadrobić straty - mówiła Jabeur przed rozpoczęciem turnieju.

Więcej o: