Mistrzyni US Open nie poszła w ślady Świątek. "Towarzyszy mi strach"

Brytyjka Emma Raducanu twierdzi, że czuła "nierealistyczne oczekiwania" po zwycięstwie w US Open w 2021 r. - Wszyscy oczekiwali, że wygram każdy turniej - przyznała.

Dwa miesiące przed zaskakującym zwycięstwem w US Open 2021 18-letnia wówczas Raducanu dotarła do 1/8 finału Wimbledonu. W Londynie występowała z dziką kartą, dziś jest 11. zawodniczką na świecie. Od jej triumfu w Nowym Jorku minęło prawie 10 miesięcy. Dziś brytyjska tenisistka musi mierzyć z krytyką, bo jej wyniki nie są na miarę oczekiwań kibiców. Zdaniem Raducanu oczekiwania są "nierealistyczne".  

Zobacz wideo Agnieszka Radwańska patrzyła na kort obok, a tam Iga Świątek. "Poczwórna mobilizacja"

Raducanu reaguje na krytykę

- Po Wimbledonie wzięłam się ostro za trening, a potem przyszło US Open. Nikt się nie spodziewał takiego wyniku. Po wygraniu wszyscy oczekiwali, że wygram każdy turniej. To nierealne. Doskonałość nie istnieje - twierdzi 19-latka, która przeszła do historii tenisa jako pierwsza zwyciężczyni imprezy wielkoszlemowej, do jakiej dostała się przez eliminacje.

Raducanu po sukcesie w Nowym Jorku nie zdobyła jak do tej pory żadnego tytułu. W tegorocznych Australian Open i Roland Garros odpadła w drugiej rundzie, a jej najlepszy wynik w tym sezonie to ćwierćfinał w Stuttgarcie, gdzie przegrała z Igą Świątek.

Brytyjka ma problem z wykorzystywaniem swojego potencjału. Często zmaga się też z kłopotami zdrowotnymi. Krytycy wypominają jej liczne umowy sponsorskie (już kilkanaście - m.in. Dior, Nike, Tiffany & Co., Evian, British Airways, Porsche, Vodafone, Wilson), przez które nie skupia się na sporcie.

Robert LewandowskiLewandowski w Barcelonie? Polak rozbudził nadzieje fanów

Raducanu a Świątek

19-letnia tenisistka jest perfekcjonistką i zdała sobie sprawę, że przez to wywiera na siebie zbyt dużą presję. - Pracuję nad odpuszczaniem w myśleniu o byciu idealnym. Towarzyszy mi strach, że wyglądam źle we własnych oczach - przyznała. 

Emma Raducanu nie poszła w ślady Igi Świątek. Zwycięstwo Polki w Roland Garros 2020 było równie zaskakujące jak Brytyjki w US Open. Świątek po wygranej w Paryżu szybko dorzuciła kolejne tytuły w Adelajdzie i Rzymie. W zeszłym sezonie jako jedyna zawodniczka w rozgrywkach w każdym z czterech turniejów wielkoszlemowych doszła co najmniej do czwartej rundy. Szła do przodu, a dziś jest najlepsza na świecie. 

Obecnie Raducanu dochodzi powoli do zdrowia. Sezon trawiasty rozpoczęła na kortach w Nottingham, gdzie wycofała się z meczu pierwszej rundy po zaledwie kilku gemach. Następnie zrezygnowała z turnieju WTA w Birmingham, ale ma nadzieję, że będzie gotowa na Wimbledon.

Wielkoszlemowa impreza w Londynie rusza w poniedziałek 27 czerwca. Losowanie turniejowej drabinki odbędzie się w piątek o godzinie 11:00 czasu polskiego. 

Z piłką Michał Mak z Górnika ŁęcznaWieczysta idzie na całość. Michał Mak na celowniku

Więcej o: